Dzień alkoholika

Nienawidzę niedziel. Nie wiem co z nimi jest nie tak, ale zawsze są piekielnie depresyjne i przerażające. Niedzielny wieczór pochłania i ściska jak wodna głębia. Do głowy przychodzą same przytłaczające myśli. Podobno alkoholicy są najbardziej narażeni na powrót do picia w niedzielę nocą. Pewnie dlatego audycje prowadzone przez Krzysztofa Trzeźwiego Alkoholika w Radiu Kolor, których […]

Czytaj dalej "Dzień alkoholika"

Nowa nadzieja #2

Od lat planowaliśmy z Mo pójść na kurs tańca. Zawsze coś stało na drodze: brak czasu, małe dzieci, coś tam w pracy. Trzy miesiące temu stuknęło nam 10 lat małżeństwa. Byłem pewien, że jeśli nie zaczniemy tego cholernego tańca teraz, to nie zaczniemy go nigdy. Na dziesięciu latach mogło się w ogóle skończyć. Rozpoczęliśmy kurs tańca […]

Czytaj dalej "Nowa nadzieja #2"

Nowa nadzieja #1

Już się zastanawiałem, czy Amaktor nie zdechnie śmiercią naturalną. Ale dzięki pozytywnemu zbiegowi przypadków – który oczywiście nie mógł być przypadkiem – po długich dywagacjach podjąłem decyzję, że nie. A żeby nie było nudnego miauczenia, na końcu tego tekstu przytaczam anegdotkę zwiazaną z Gwiezdnymi Wojnami. Ten rok był dla mnie wyczerpujący. Przez większość czasu wykańczałem […]

Czytaj dalej "Nowa nadzieja #1"

Ta dziewczyna to strumień

​Prowadzę ten blog grubo ponad cztery lata. Moja nauka aktorstwa to już zamierzchłe czasy. Czasem wydaje mi się, ze wszystko zapomniałem lub się tym znudziłem, a potem znajduję jakąś inspirację, dzięki której wszystko mi wraca, a w dodatku wiąże się z prywatnym przeżyciem. Uwielbiam dobrą poezję. Czasem trafię na jakiś wiersz, który porusza we mnie […]

Czytaj dalej "Ta dziewczyna to strumień"

Dzień zaduszny

W okolicach święta zmarłych odwiedziłem grób Wiesława Michnikowskiego. Coś się dla mnie skończyło, gdy dowiedziałem się o jego śmierci. Bo dla mnie osobiście właśnie od Michnikowskiego się zaczęło. Od kilku lat wiedziałem, że pan Michnikowski jest umierający. W zasadzie czekałem na to, co stało się 29 września tego roku, ale nie sądziłem, że będzie to […]

Czytaj dalej "Dzień zaduszny"

Rzecz główna #2

Im jestem starszy, tym bardziej poszukuję prostoty życia. Zwłaszcza teraz, gdy w życiu mojej rodziny zachodzą ciągłe zmiany, szczególnie jej potrzebuję. Tylko jak mówić o prostych rzeczach tak, by ustrzec się banału? W którymś momencie życia dochodzisz do prostego wniosku, że w życiu nie jest potrzebne wiele więcej niż miłość. Ale zaraz potem uświadamiasz sobie, […]

Czytaj dalej "Rzecz główna #2"

Rzecz główna #1

Im jestem starszy, tym bardziej poszukuję prostoty życia. Zwłaszcza teraz, gdy w życiu mojej rodziny zachodzą ciągłe zmiany, szczególnie jej potrzebuję. Tylko jak mówić o prostych rzeczach tak, by ustrzec się banału? Poszukiwanie prostoty z wiekiem jest chyba normalne. Na przykład starzejący się muzycy wydają płyty coraz spokojniejsze, bardziej zamyślone. Mark Knopfler był w elicie […]

Czytaj dalej "Rzecz główna #1"

Do trzech razy #2

Okazało się, że zmiany w moim życiu wcale się nie zakończyły. Pierwszą zmianą była oczywiście przeprowadzka do nowego domu – od tej minął już prawie rok. Druga to wywrócenie dzieciom życia do góry nogami przez zmianę szkoły. Brakowało tylko zmiany pracy. „Tak, to wyspa żmirłacza!” brzmiał okrzyk Brząkacza, Gdy na ląd, mimo wściekłe opory, Ekspediował […]

Czytaj dalej "Do trzech razy #2"