Wiersze dla dzieci: „Cuda i dziwy”

Spadł kiedyś w lipcu Śnieżek niebieski, Szczekały ptaszki, Ćwierkały pieski. Fruwały krówki Nad modrą łąką, Śpiewało z nieba Zielone słonko Gniazdka na kwiatach Wiły motylki. Trwało to wszystko Może dwie chwilki. A zobaczyłem Ten świat uroczy, Gdy miałem właśnie Przymknięte oczy. Gdym je otworzył, Wszystko się skryło I znów na świecie Jak przedtem było. Wszystko […]

Czytaj dalej "Wiersze dla dzieci: „Cuda i dziwy”"

Coś z niczego

Artyści mają to do siebie, że czasem wymyślają coś kompletnie od czapy. I jeśli tylko pozwolisz sobie na uczestniczenie w tej zabawie, możesz zobaczyć więcej, niż autor chciał wyrazić. DLACZEGO OGÓREK NIE ŚPIEWA Pytanie to, w tytule, postawione tak śmiało, choćby z największym bólem rozwiązać by należało. Jeśli ogórek nie śpiewa, i to o żadnej […]

Czytaj dalej "Coś z niczego"

Wiersze dla dzieci: „Hipopotam”

Ten wiersz zna każdy. I chyba każdy uwielbia. I właśnie dlatego wrzucam tu kolejnego klasyka Jana Brzechwy. Niech o nim mówią co chcą, to kawał jajcarskiej poezji! Zachwycony jej powabem Hipopotam błagał żabę: – Zostań żoną moją, co tam, Jestem wprawdzie hipopotam, Kilogramów ważę z tysiąc, Ale za to mógłbym przysiąc, Że wzór męża znajdziesz […]

Czytaj dalej "Wiersze dla dzieci: „Hipopotam”"

Wiersze dla dzieci: „Skakanka”

Dziś znów klasyka, a mianowicie przewrotny Tuwim. To musiał być człowiek myślący pod prąd*, bo z powiedzonka, którym rodzice temperują dzieci, zrobił wierszyk o pięknie intensywnego młodzieńczego życia. I zrobił to w sposób uroczy, wrażliwy i poetycko wyjątkowy, bo z elementem prozy. Mistrz świata. Prawda? „Żeby kózka nie skakała, Toby nóżki nie złamała”. Prawda! Ale […]

Czytaj dalej "Wiersze dla dzieci: „Skakanka”"

Opakowanie zastępcze #3

Starym komunistycznym sposobem biorę produkt importowany, opakowuję go w szary papier i rzucam tutaj. To nie brak szacunku dla Was, drodzy czytelnicy. To brak mózgu. Wykańczam dom, a on mnie. Niczym fortepian o trotuar stłukł się na płytkach rezerwuar a od od tej wyrazów zbitki stłukły się także płytki ostał się jeno pisuar No proszę […]

Czytaj dalej "Opakowanie zastępcze #3"

Opakowanie zastępcze #2

Starym komunistycznym sposobem biorę produkt importowany, opakowuję go w szary papier i rzucam tutaj. To nie brak szacunku dla Was, drodzy czytelnicy. To brak mózgu. Wykańczam dom, a on mnie. Czysty sedes w Castoramie czekał aż tak się stanie, że ktoś kupi go. Naiwny był, bo nie wiedział co się później z nim stanie W […]

Czytaj dalej "Opakowanie zastępcze #2"

Opakowanie zastępcze #1

Drodzy czytelnicy. Tak, to jest odezwa do Was. Przepraszam. Chciałbym wrzucać tu wyłącznie inteligentne i dowcipne teksty o pierdołach, które uważam za ważne. Rzadko kiedy mi się to udaje, ale teraz nawet nie mam sił próbować. Brakuje mi mózgu. Amaktor stał się amarobotnikiem i to nie ma nic wspólnego z amorami ani Wojciechem Amaro. Kupiłem […]

Czytaj dalej "Opakowanie zastępcze #1"

Wiersze dla dzieci: „Jeż”

Moja Emma wzięła ostatnio udział w konkursie recytatorskim.* Miała kilka wierszy do wyboru i zdecydowała się na taki oto wierszyk. Polecam dla opowiadania dzieciom na dobranoc i nauczenia dla samego siebie. Jeż Krótkie nóżki, długi ryjek, ostre kolce ciało kryją. Ach, cóż to za groźny zwierz? To jest jeż, malutki jeż. Węszy noskiem w lewo, […]

Czytaj dalej "Wiersze dla dzieci: „Jeż”"