Odgrzewane kawałki #6

W lecie wypoczywam, również od pisania. Dlatego postanowiłem rozpocząć cykl odgrzewanych tekstów, które znajduję tu czasem. Bywa, że sam jestem zaskoczony czymś, co napisałem dawno temu. Zapraszam! Poniższy tekst opublikowałem w 2014 roku jako „NARESZCIE!!!” Udało się zagrać. Bez kłamstwa, z emocją, wzruszeniem. Pierwszy raz od ponad pół roku w szkole aktorskiej. Etiuda dwuosobowa Kobieta w […]

Czytaj dalej "Odgrzewane kawałki #6"

Cała tajemnica „Brokeback Mountain”

  Obejrzałem „Tajemnicę Brokeback Mountain”. Tak, wiem, spóźniłem się kilka dobrych lat, ale lubię poznać jakiś głośny film czy płytę z opóźnieniem. Dystans czasu pozwala na niezakłócony ogląd. „Brokeback Mountain” jest nudnawą historią miłosną, w której nie byłoby nic ciekawego, gdyby nie była to historia miłości gejowskiej. Każda miłość jest piękna, ale nie o każdej […]

Czytaj dalej "Cała tajemnica „Brokeback Mountain”"

Piękno

Uświadomiłem sobie, jak różnie może być pojmowane piękno. Ostatni tydzień czerwca spędziłem z Mo i dziećmi na pięknych wakacjach nad morzem. Niewiele oglądaliśmy telewizji, ale zapadły mi w pamięci dwie rzeczy, które widzieliśmy. Pierwsza to niezwykły, wzruszający i zabawny film. Piękny. A druga to gala Miss Polski. Niepiękna. Najpierw o tym drugim widowisku. Widowisko to w […]

Czytaj dalej "Piękno"

World’s worst word

Zgadliście. Chodzi o kurwę. Brzydkie słowo, niezbędne w aktorstwie. Czy to nie zastanawiające? Proszę wybaczyć słabawy kalambur w tytule, ale mi się podoba. Zgadliście. Chodzi o najważniejsze słowo w naszym języku: kurwa. Brzydkie słowo, choć piękny składnik języka polskiego. A do tego niezbędne w aktorstwie. Czy to nie zastanawiające? Z którymkolwiek z profesjonalnych aktorów miałem […]

Czytaj dalej "World’s worst word"

Życie pisze scenariusze

Mo trafiła do szpitala. Na badanie, ale gdy nie odzywała się trzecią godzinę, zaczęliśmy się niepokoić. Ida zaczęła się do mnie tulić z ewidentnym smutkiem, a może tylko konsternacją. W końcu spojrzała mi prosto w oczy i powiedziała: „Ja zastąpię mamę.” Zastanawiam się, czy jest na świecie aktor, który potrafiłby odzwierciedlić uczucie, które mną wstrząsnęło. […]

Czytaj dalej "Życie pisze scenariusze"

„ZUS czyli Zalotny Uśmiech Słonia” w teatrze Kamienica

Gęsta plątanina kłamstw i kombinacji przeradza się w koszmar, gdy dwoje urzędasów odwiedza dom będący schronieniem dla poszkodowanych przez życie. Tym nieszczęśliwszych, że w większości wymyślonych. Autor tej intrygi musi zachować tajemnicę przed przedstawicielami prawa oraz własną żoną, a z pomocą przychodzą mu… oni sami. Wieczór z szczerym śmiechem zapewnia teatr Kamienica. Niniejsza recenzja jest […]

Czytaj dalej "„ZUS czyli Zalotny Uśmiech Słonia” w teatrze Kamienica"

Nareszcie!!!

Udało się zagrać. Bez kłamstwa, z emocją, wzruszeniem. Pierwszy raz od ponad pół roku w szkole aktorskiej. Etiuda dwuosobowa Kobieta w żałobie wchodzi do domu. Siada, wspomina męża, patrzy na jego zdjęcie. Płacze, godzi się z jego śmiercią. Wtedy wchodzi duch męża. Staje z tyłu i patrzy, nic nie robi. Ona go wyczuwa i odwraca […]

Czytaj dalej "Nareszcie!!!"