The guitar that killed folk #2

Cały w znakach piorunnych i piętnach zagłady Przed oczyma ciekawych obnaża sam siebie – I nagi aż do nieba, bezwstydny i blady Czuje się bohaterem, jak trup na pogrzebie! Gdy założyłem rodzinę, straciłem pasję do grania. Nie jestem wystarczająco dobry albo nie chce mi się, albo satysfakcjonuje mnie to na tyle, że mogę przejść do […]

Czytaj dalej "The guitar that killed folk #2"

The guitar that killed folk #1

Często wróżbiarz, co własnej nie wywróżył doli, Nagłym skokiem na trwogę i bladością czoła Skupia widzów, krwi żądnych, i szerzy dokoła Postrach, nie pozbawiony grozy i swawoli! Bob Dylan występował na festiwalu muzyki folkowej w Newport już od kilku lat i był jego gwiazdą. Było to w Stanach mnóstwo lat temu. W tym samym czasie […]

Czytaj dalej "The guitar that killed folk #1"

To coś

Istnieją tacy aktorzy, którzy wszystko robią doskonale, sami z siebie, prosto z serca. Tak zwani organiczni. Jakby naturalnie wiedzieli, jak to się robi, bez dyplomów i bez teatralnej praktyki. Nawet jeśli mają dyplomy i doświadczenie, to przede wszystkim mają w sobie „to coś”. Jestem przekonany, że taką aktorką jest Julia Roberts. Gdy gra, jest totalnie […]

Czytaj dalej "To coś"