Odgrzewane kawałki #2

W lecie wypoczywam, również od pisania. Dlatego postanowiłem rozpocząć cykl odgrzewanych tekstów, które znajduję tu czasem. Bywa, że sam jestem zaskoczony czymś, co napisałem dawno temu. Zapraszam! Poniższy tekst opublikowałem w 2014 roku jako „Jest śmiesznie” W szkole aktorskiej nauczyłem się, że komedia to wbrew pozorom bardzo trudny gatunek. Bo granica między byciem śmiesznym a śmiesznością […]

Czytaj dalej "Odgrzewane kawałki #2"

The F word #2

Jestem wkurwiony. Nosz ile można chorować (dzieci), nudzić (praca), narzekać (żona) i tonąć w pisuarze (kraj)? Fuck! Z tej okazji przypomniałem sobie pewien słynny film i pewną zabawną książkę. Jedno i drugie pasują mi do ostrego wkurwu. Kiedy kogoś spytać o klasykę kina gangsterskiego, powie: „Ojciec chrzestny” i „Chłopcy z ferajny”*. Mogę się założyć. Oglądając „Goodfellas” w […]

Czytaj dalej "The F word #2"

The F word #1

Jestem wkurwiony. Nosz ile można chorować (dzieci), nudzić (praca), narzekać (żona) i tonąć w pisuarze (kraj)? Fuck! Z tej okazji przypomniałem sobie pewien słynny film i pewną zabawną książkę. Jedno i drugie pasują mi do ostrego wkurwu. – Naprawdę jesteś pisarzem? – Czasami. – Potrzebuję kogoś, kto ma dobre pióro. Dobry jesteś? – Każdy pisarz […]

Czytaj dalej "The F word #1"

Hicior

Na świecie istnieje miliard miliardów filmów, z czego wnoszę, że wielu z nich jeszcze nie widziałem. Pewnie dużo tracę. Ale z drugiej strony czasem się cieszę. Raz na jakiś czas z Hollywoodu wychodzi jakiś obraz, na który poszły pieniądze zdolne wyżywić średnie afrykańskie państwo przez dwadzieścia lat. Grają w nim najlepsi aktorzy, pracują nad nim […]

Czytaj dalej "Hicior"

​„Soup City. Ostatnia sprawa Charliego Brokuła” w Teatrze Mazowieckim

Jeśli masz problem z dorastającymi dziećmi, które tylko siedzą przed kompem i nie wiedzą w co się bawić, pójdź z nimi do teatru Mazowieckiego na „Soup City”. Podziękują i będą prosić o dokładkę. Scenografia w tym spektaklu przypomina bar późną nocą, a może nawet niebezpieczną spelunę. Po lewej zasiada orkiestra – żywi, porządni muzycy, którzy […]

Czytaj dalej "​„Soup City. Ostatnia sprawa Charliego Brokuła” w Teatrze Mazowieckim"

Jest śmiesznie

W szkole aktorskiej nauczyłem się, że komedia to wbrew pozorom bardzo trudny gatunek. Bo granica między byciem śmiesznym a śmiesznością jest tak delikatna, jak różnica między tymi dwoma sformułowaniami. W ten sposób semantyka przekłada się na aktorstwo. Jak być już-śmiesznym, a jeszcze-nie-ŚMIESZNYM? Albo jak mówi Bożena Dykiel: być nie tylko komediowym, ale także śmiesznym? Odpowiedź […]

Czytaj dalej "Jest śmiesznie"