Odgrzewane kawałki #2

W lecie wypoczywam, również od pisania. Dlatego postanowiłem rozpocząć cykl odgrzewanych tekstów, które znajduję tu czasem. Bywa, że sam jestem zaskoczony czymś, co napisałem dawno temu. Zapraszam! Poniższy tekst opublikowałem w 2014 roku jako „Jest śmiesznie” W szkole aktorskiej nauczyłem się, że komedia to wbrew pozorom bardzo trudny gatunek. Bo granica między byciem śmiesznym a śmiesznością […]

Czytaj dalej "Odgrzewane kawałki #2"

Jest śmiesznie

W szkole aktorskiej nauczyłem się, że komedia to wbrew pozorom bardzo trudny gatunek. Bo granica między byciem śmiesznym a śmiesznością jest tak delikatna, jak różnica między tymi dwoma sformułowaniami. W ten sposób semantyka przekłada się na aktorstwo. Jak być już-śmiesznym, a jeszcze-nie-ŚMIESZNYM? Albo jak mówi Bożena Dykiel: być nie tylko komediowym, ale także śmiesznym? Odpowiedź […]

Czytaj dalej "Jest śmiesznie"

Wieczór z filmami alkoholowymi

Kumpel polecił mi kilka pozycji filmowych, pochodzących z Polski poprzedniej epoki. Wszystkie są czarno-białe i wszystkie opowiadają o chlaniu. No to siup? Na początek o wspomnianym kumplu. To interesujący człowiek: alternatywny muzyk, jednocześnie nienawidzący komuny i tęskniący do jej czasów, które pamięta z dzieciństwa, bo w 1989 roku miał jakieś 12 lat. Ja podobnie: miałem […]

Czytaj dalej "Wieczór z filmami alkoholowymi"