Odgrzewane kawałki #7

W lecie wypoczywam, również od pisania. Dlatego postanowiłem rozpocząć cykl odgrzewanych tekstów, które znajduję tu czasem. Bywa, że sam jestem zaskoczony czymś, co napisałem dawno temu. Zapraszam! Poniższy tekst opublikowałem w 2014 roku jako „Mniej znaczy więcej” Aktorstwo stawia na minimalizm. Im mniej zostanie powiedziane, tym lepiej. Gdy studenci szkoły aktorskiej zaczynają tłumaczyć co i jak […]

Czytaj dalej "Odgrzewane kawałki #7"

Osiem dni w tygodniu

„Miałem odebrane prawo jazdy za przekraczanie prędkości i musiał mnie wozić kierowca. Pewnego dnia rano wybierałem się do domu Johna, bo byliśmy umówieni na wspólne pisanie piosenek. Jechałem przez Londyn i zagadałem do kierowcy: Jak tam, dużo roboty? – U panie, osiem dni w tygodniu! – odpowiedział. Kiedy wszedłem do domu Lennona, od progu krzyknąłem: […]

Czytaj dalej "Osiem dni w tygodniu"

Tata zhipisiał #2

Kiedy pewnego wieczora stanąłem w otwartym oknie i marzyłem o moim ogródku, Ida poleciała do Mo i krzyknęła: Mamo, tata zhipisiał! Rozśmieszyło mnie to. Przypomniałem sobie, jak to było, kiedy miałem długie włosy, słuchałem Jefferson Airplane i znałem na wyrywki piosenki z „Hair”. Poczułem, że wracam do korzeni. Potrzebuję przestrzeni, bliskości natury, dystansu od ludzi. Do szału doprowadzają […]

Czytaj dalej "Tata zhipisiał #2"

Tata zhipisiał #1

Kiedy pewnego wieczora stanąłem w otwartym oknie i marzyłem o moim ogródku, Ida poleciała do Mo i krzyknęła: Mamo, tata zhipisiał! Rozśmieszyło mnie to. Przypomniałem sobie, jak to było, kiedy miałem długie włosy, słuchałem Jefferson Airplane i znałem na wyrywki piosenki z „Hair”. Poczułem, że wracam do korzeni. Mając 16 lat nałogowo słuchałem wszystkich ważnych […]

Czytaj dalej "Tata zhipisiał #1"

Wspomnienie Johna Lennona

Jutro mija 35 lat od dnia, w którym John Lennon został zastrzelony pod swoim domem w Nowym Jorku. Dziś wspominam go historią jego kumpla i współpracownika Paula McCartneya.   W dniu zamordowania Johna Lennona miałem 9 miesięcy minus jeden dzień, poza tym żyłem w komunistycznej Warszawie. Siłą rzeczy więc, jeśli chcę uhonorować tego genialnego muzyka w […]

Czytaj dalej "Wspomnienie Johna Lennona"

Jabłka #2

Przypomniała mi się historia o pewnych dwóch słynnych firmach i ich nazwach. Uznałem, że jest warta opowiedzenia. Wiem o niej z wielu różnych źródeł, które czytałem i oglądałem na przestrzeni parunastu lat. Dlatego pewnie nie jest stuprocentowo wierna prawdzie. Możliwe nawet, że część pochodzi całkiem z mojej głowy. W poprzednim odcinku opowiedziałem o założeniu firmy […]

Czytaj dalej "Jabłka #2"

Jabłka #1

Przypomniała mi się historia o pewnych dwóch słynnych firmach i ich nazwach. Uznałem, że jest warta opowiedzenia. Wiem o niej z wielu różnych źródeł, które czytałem i oglądałem na przestrzeni parunastu lat. Dlatego pewnie nie jest stuprocentowo wierna prawdzie. Możliwe nawet, że część pochodzi całkiem z mojej głowy. Kiedy zespół The Beatles w 1965 roku […]

Czytaj dalej "Jabłka #1"

Mniej znaczy więcej

Aktorstwo stawia na minimalizm. Im mniej zostanie powiedziane, tym lepiej. Gdy studenci szkoły aktorskiej zaczynają tłumaczyć co i jak sobie wyobrażają w danej scenie, psorowie mówią: nie mów, zagraj to. Bo aktorstwo wcale nie wymaga mówienia. Owszem: sytuację, położenie, warunki zewnętrzne trzeba wypowiedzieć, żeby były zrozumiałe dla widza. Ale uczucia należy przekazać bez słów. Tak […]

Czytaj dalej "Mniej znaczy więcej"