Wyjechałem na wakacje #7

Jestem na urlopie. Lub nie, w każdym razie chwilowo nie publikuję. W mojej głowie i mojej chmurze powstają nowe teksty, tymczasem wznawiam tu kilka postów, o których dawno już zdążyłem zapomnieć, a wydają się ciekawe. Częstuj się czytaczu! Poniższy tekst opublikowałem w 2017 roku. Holly fag #1 Jeśli spytalibyście mnie, co jest najbardziej aktorską czynnością […]

Czytaj dalej "Wyjechałem na wakacje #7"

Holly fag #2

Jeśli spytalibyście mnie, co jest najbardziej aktorską czynnością świata, długo bym się nie zastanawiał. Może myślałbym o podrywaniu albo umieraniu, ale tak naprawdę wybór jest jasny: najbardziej aktorska czynność świata to palenie. Nasuwa mi się wątpliwość: może dlatego rozsmakowałem się w papierosach, by móc zrzucać na nie winę za moją życiową nieudolność? Kto wie czy […]

Czytaj dalej "Holly fag #2"

Holly fag #1

Jeśli spytalibyście mnie, co jest najbardziej aktorską czynnością świata, długo bym się nie zastanawiał. Może myślałbym o podrywaniu albo umieraniu, ale tak naprawdę wybór jest jasny: najbardziej aktorska czynność świata to palenie. Nie wiedziałem wtedy, jak się naprawdę nazywał, ale doskonale wiedziałem, kim jest. Od Kercelaka po Tłomackie, od placu Broni po Halę Mirowską, na […]

Czytaj dalej "Holly fag #1"

The F word #2

Jestem wkurwiony. Nosz ile można chorować (dzieci), nudzić (praca), narzekać (żona) i tonąć w pisuarze (kraj)? Fuck! Z tej okazji przypomniałem sobie pewien słynny film i pewną zabawną książkę. Jedno i drugie pasują mi do ostrego wkurwu. Kiedy kogoś spytać o klasykę kina gangsterskiego, powie: „Ojciec chrzestny” i „Chłopcy z ferajny”*. Mogę się założyć. Oglądając „Goodfellas” w […]

Czytaj dalej "The F word #2"

The F word #1

Jestem wkurwiony. Nosz ile można chorować (dzieci), nudzić (praca), narzekać (żona) i tonąć w pisuarze (kraj)? Fuck! Z tej okazji przypomniałem sobie pewien słynny film i pewną zabawną książkę. Jedno i drugie pasują mi do ostrego wkurwu. – Naprawdę jesteś pisarzem? – Czasami. – Potrzebuję kogoś, kto ma dobre pióro. Dobry jesteś? – Każdy pisarz […]

Czytaj dalej "The F word #1"

Osiem dni w tygodniu

„Miałem odebrane prawo jazdy za przekraczanie prędkości i musiał mnie wozić kierowca. Pewnego dnia rano wybierałem się do domu Johna, bo byliśmy umówieni na wspólne pisanie piosenek. Jechałem przez Londyn i zagadałem do kierowcy: Jak tam, dużo roboty? – U panie, osiem dni w tygodniu! – odpowiedział. Kiedy wszedłem do domu Lennona, od progu krzyknąłem: […]

Czytaj dalej "Osiem dni w tygodniu"

Czyściec

Wyprowadziliśmy się. Opuściliśmy ciepły zakątek na Mokotowie, ale wciąż nie jesteśmy w naszym domu. Chwilowo mieszkamy u dobrych ludzi. Trwamy w zawieszeniu jak w czyśćcu. Nowe życie zaczęło się wyprowadzką. Na czas, gdy wykańczają nam dom, wynieśliśmy się do pustego mieszkania przyjaciół. Tylko we dwoje, bo dzieci pojechały na wakacje natychmiast po zakończeniu roku szkolnego. Wymagało […]

Czytaj dalej "Czyściec"

Bęben #2

Wbrew pozorom ten tekst nie będzie o brzuchu. Ten przymiot każdego szczęśliwie żonatego ponadtrzydziestolatka przyjmuję jako oczywistość, która nie jest warta posta. W tym tekście będzie o perkusji. Czyli głównym bohaterze dwóch spośród najważniejszych filmów ostatnich lat.  „Whiplash” to film bardzo dobry, ale „Birdman” jest absolutnym cudem kinematografii. Oprócz niesamowitego sposobu kręcenia, to jest po prostu […]

Czytaj dalej "Bęben #2"