Smutek #2

Uważam, że smutek jest bardzo pożyteczny. Szczególnie my mężczyźni powinniśmy więcej go zażywać. Kobiety smucą się niemal wszystkim, na przykład tym, że zwiądł kwiat albo ktoś coś powiedział. Wypłakują swoją emocję i w trzy sekundy są w stanie dalej funkcjonować. Cudowna, oczyszczająca umiejętność. Sądzę, że warto czasem się wzruszyć, tak całkiem dla zdrowia. Żeby na […]

Czytaj dalej "Smutek #2"

Smutek #1

Śmierć i związane z nią uczucia są najchętniej eksploatowanymi tematami przez filozofów i artystów. My zwykli zjadacze chleba omijamy smutek szerokim łukiem. Szkoda, bo wydaje mi się, że jest pożyteczny. Bezpieczny smutek w sztuce dobrze wpływa na nasze emocje. Widziałem ostatnio dwa filmy opowiadające w zupełnie różny sposób o śmierci, stracie, strachu przed nią i […]

Czytaj dalej "Smutek #1"

Gajdzin #3

Wspominałem już, że to będzie rok zmian? Te zmiany już następują. Przychodzą tak szybko, że aż czuję się nieswojo. Jak cudzoziemiec w Japonii, czyli w języku autochtonów – Gajdzin.  SAMOCHÓD Mam samochód japońskiej marki, który Mo nazywa Kaziulkiem – nie Kaziem ani Kazimierzem, ale właśnie Kaziulkiem. Japońskiej marki? Gdy zajrzeć głębiej, okazuje się, że nie bardzo: zaprojektowano […]

Czytaj dalej "Gajdzin #3"

Gajdzin #2

Wspominałem już, że to będzie rok zmian? Te zmiany już następują. Przychodzą tak szybko, że aż czuję się nieswojo. Jak cudzoziemiec w Japonii, czyli w języku autochtonów – Gajdzin.  Dziadek (…) jest właścicielem tego domu. Czyli milionerem według standardów światowych. Tylko o tym nie wie. Odziedziczył dom po ojcu w czasach, kiedy Sanbanchō było pewnie […]

Czytaj dalej "Gajdzin #2"

Gajdzin #1

Wspominałem już, że to będzie rok zmian? Te zmiany już następują. Przychodzą tak szybko, że aż czuję się nieswojo. Jak cudzoziemiec w Japonii, czyli w języku autochtonów – Gajdzin.  Ostatnio przeczytałem cudną książkę Marcina Bruczkowskiego „Bezsenność w Tokio”. To jest historia faceta, który w połowie lat osiemdziesiątych jako student wyjechał do Tokio i zasiedział się […]

Czytaj dalej "Gajdzin #1"

Śmiertelnie poważne wygłupy #2

Pisałem parę razy o znanych mi technikach aktorskich. Jak sądzę, znam ich zaledwie wycinek, bo ciągle dowiaduję się o alternatywnych metodach. Johnny Depp wśród swoich odjechanych technik stosuje też taką zupełnie prostą: przebieranie się. Kostium ułatwia wejście w postać – mówi. W słynnej książce „Dzieci z Bullerbyn” jest scena, w której dzieciaki przebierają się w nieproszonych gości. […]

Czytaj dalej "Śmiertelnie poważne wygłupy #2"

Śmiertelnie poważne wygłupy #1

Pisałem parę razy o znanych mi technikach aktorskich. Jak sądzę, znam ich zaledwie wycinek, bo ciągle dowiaduję się o alternatywnych metodach.   Najdziwniejsze techniki aktorskie, z jakimi się spotkałem, stosuje Johnny Depp. Uważam, że to jeden z absolutnie najgenialniejszych aktorów, jacy chodzą po Ziemi. Okazuje się, że często gra ze słuchawkami w uszach. Zaskoczonym wyjaśnia tak: […]

Czytaj dalej "Śmiertelnie poważne wygłupy #1"