Wiersz dla sepleniących

Nic mnie tak nie wnerwia, jak publicznie wypowiadające się osoby – tym bardziej jeśli czynią to obficie i często – które nie potrafią mówić. Przodują w tym politycy. Do jasnej cholery! Czy jeśli występujesz w telewizorze, a do tego jesteś pracownikiem Sejmu, to naprawdę nie możesz poświęcić trochę czasu i wysilić się nieco, żeby nauczyć […]

Czytaj dalej "Wiersz dla sepleniących"

Coś z niczego

Artyści mają to do siebie, że czasem wymyślają coś kompletnie od czapy. I jeśli tylko pozwolisz sobie na uczestniczenie w tej zabawie, możesz zobaczyć więcej, niż autor chciał wyrazić. DLACZEGO OGÓREK NIE ŚPIEWA Pytanie to, w tytule, postawione tak śmiało, choćby z największym bólem rozwiązać by należało. Jeśli ogórek nie śpiewa, i to o żadnej […]

Czytaj dalej "Coś z niczego"

Pomysł

Jakiś czas temu wrzuciłem „Hipopotama” Brzechwy. Gdy później uczyłem się tego wiersza (jak zwykle w samochodzie, w drodze do i z pracy), przypomniałem sobie coś ze szkoły aktorskiej.  Przypomniały mi się ćwiczenia z profesor Laurą Łącz, która uczyła nas właściwego mówienia wierszy. Wyobrażacie sobie? Jak czegoś takiego można nauczyć? Mówienie wierszy po prostu chyba wymaga jakiejś […]

Czytaj dalej "Pomysł"