Ta dziewczyna to strumień

​Prowadzę ten blog grubo ponad cztery lata. Moja nauka aktorstwa to już zamierzchłe czasy. Czasem wydaje mi się, ze wszystko zapomniałem lub się tym znudziłem, a potem znajduję jakąś inspirację, dzięki której wszystko mi wraca, a w dodatku wiąże się z prywatnym przeżyciem. Uwielbiam dobrą poezję. Czasem trafię na jakiś wiersz, który porusza we mnie […]

Czytaj dalej "Ta dziewczyna to strumień"

Wiersz niewiersz

Jakiś czas temu znalazłem niezwykły tekst Miłosza. Długo się zastanawiałem, czym on tak naprawdę jest, zanim zrozumiałem, że to nic innego jak poezja. I przy okazji zauważyłem, że jak większość z nas potrzebuję mieć wszystko jasno określone, nazwane i przyporządkowane. Poezja jest wtedy, gdy słowa układają się w strofy. Rymowane czy nie, nieważne. Ale kiedy […]

Czytaj dalej "Wiersz niewiersz"

Życie jest piękne

Uwielbiam początek lata. Lato zaczyna się w dniu, kiedy kobiety zaczynają chodzić bez staników. Co roku zdarza się taki moment, w którym dziewczyny pozbywają się tego kawałka odzieży. Na jeden dzień, potem już im się nie chce, albo stwierdzają, że jednak nie jest tak gorąco. Ale i tak lato już zainicjowały. Nie sądzę, by kobiety, […]

Czytaj dalej "Życie jest piękne"

„Małe zbrodnie małżeńskie” w Teatrze Mazowieckim – recenzja

Eric Emmanuel Schmitt jest jednym z moich ulubionych autorów. Właśnie „Małe zbrodnie małżeńskie” były pierwszym jego tekstem, z jakim się zetknąłem. Później przeczytałem też trzy inne książki tego autora, równie dobre. To genialny dramat (w znaczeniu szerokim, nie tragicznym), zwłaszcza dla kogoś, kto jest w bardzo emocjonalnym związku, trwającym dłuższy czas. Ukazuje mnóstwo złożonych, przez […]

Czytaj dalej "„Małe zbrodnie małżeńskie” w Teatrze Mazowieckim – recenzja"