Obra de arte #2

Misja – eksmisja – seksmisja. Pamiętacie? Taką sekwencją zaczyna się nasza największa komedia wszech czasów. Genialny pamflet na komunę, a może na każdą totalitarną władzę, pełen mistrzowskich przytyków do obu płci. A do tego zupełnie niezły film S-F, tylko bez hollywoodzkiego budżetu. Oto ona. Seksmisja. Powiedzieć, że ten film jest dobry, to nie powiedzieć nic. […]

Czytaj dalej "Obra de arte #2"

Obra de arte #1

Misja – eksmisja – seksmisja. Pamiętacie? Taką sekwencją zaczyna się nasza największa komedia wszech czasów. Genialny pamflet na komunę, a może na każdą totalitarną władzę, pełen mistrzowskich przytyków do obu płci. A do tego zupełnie niezły film S-F, tylko bez hollywoodzkiego budżetu. Oto ona. Seksmisja. Jest kilka filmów, które nieodłącznie kojarzą mi się z młodością. […]

Czytaj dalej "Obra de arte #1"

Monodram #3: „Belfer” w Teatrze Mazowieckim

Już dawno chciałem zobaczyć ten spektakl – opowieść o realiach pracy nauczyciela, a w pewnym stopniu także o teatrze. Tytułowy Belfer robi trasę objazdową po teatrach lokalnych, by opowiedzieć o warunkach swojej pracy. Przesiąknięta dramatem osobistym i sporą dawką poczucia humoru… no właśnie, co? Parodia? Poważna historia z życia? Nie wiadomo. I bardzo dobrze. Na […]

Czytaj dalej "Monodram #3: „Belfer” w Teatrze Mazowieckim"