Dramat czytania: czytanie dramatu

  Dramaty trzeba grać albo oglądać. Czytanie ich jest zupełnie pozbawione sensu. Słowo „literatura” ma wiele różnych znaczeń. Dla muzyków literatura to arkusze pięciolinii, na których zapisany jest utwór muzyczny. Kompletnie nie wiem jak można zachwycać się muzyką czytając ją, ale podziwiam ludzi, którzy to potrafią. Dla każdego normalnego człowieka literatura to po prostu teksty […]

Czytaj dalej "Dramat czytania: czytanie dramatu"

„ZUS czyli Zalotny Uśmiech Słonia” w teatrze Kamienica

Gęsta plątanina kłamstw i kombinacji przeradza się w koszmar, gdy dwoje urzędasów odwiedza dom będący schronieniem dla poszkodowanych przez życie. Tym nieszczęśliwszych, że w większości wymyślonych. Autor tej intrygi musi zachować tajemnicę przed przedstawicielami prawa oraz własną żoną, a z pomocą przychodzą mu… oni sami. Wieczór z szczerym śmiechem zapewnia teatr Kamienica. Niniejsza recenzja jest […]

Czytaj dalej "„ZUS czyli Zalotny Uśmiech Słonia” w teatrze Kamienica"

Schizofrenia cz. 2

Rozdwojenie jaźni. Wyjątkowo silne w zawodzie aktora, ale… mam wrażenie, że towarzyszy nam częściej, niż się wydaje.   Niniejszy post jest kontynuacją tego postu Interesującym połączeniem tego powszechnego rozdwojenia jaźni i aktorstwa jest, przybyły do Polski zza oceanu i coraz częściej u nas widoczny, gatunek Stand-up. To ten typ komedii, który solo wykonują znakomici amerykańscy aktorzy w […]

Czytaj dalej "Schizofrenia cz. 2"

Schizofrenia cz. 1

Rozdwojenie jaźni. Wyjątkowo silne w zawodzie aktora, ale… mam wrażenie, że towarzyszy nam częściej, niż się wydaje.       W cudnym filme Woodyego Allena „Melinda i Melinda” tytułowa bohaterka występuje w dwóch alternatywnych rzeczywistościach, rysowanych przez dwóch spierających się scenarzystów: jednego piszącego wyłącznie komedie i drugiego – piszącego wyłącznie dramaty. Melinda Pierwsza dopiero co wprowadziła […]

Czytaj dalej "Schizofrenia cz. 1"

„Dziwna para” w teatrze Capitol

Zostaliśmy całą grupą zaproszeni przez psora Wielińskiego do teatru Capitol na sztukę amerykańskiego dramaturga Neila Simona, o którym sam Edward Dziewoński powiedział, że jest wzorem komediopisarza. Zresztą to jedyny żyjący dramaturg, który ma na Broadwayu teatr swojego imienia, co chyba coś znaczy. Wreszcie Mo miała okazję poznać moich współamaktorów z roku. Rzecz dzieje się na […]

Czytaj dalej "„Dziwna para” w teatrze Capitol"