Dzień zaduszny

W okolicach święta zmarłych odwiedziłem grób Wiesława Michnikowskiego. Coś się dla mnie skończyło, gdy dowiedziałem się o jego śmierci. Bo dla mnie osobiście właśnie od Michnikowskiego się zaczęło. Od kilku lat wiedziałem, że pan Michnikowski jest umierający. W zasadzie czekałem na to, co stało się 29 września tego roku, ale nie sądziłem, że będzie to […]

Czytaj dalej "Dzień zaduszny"

Odgrzewane kawałki #8

W lecie wypoczywam, również od pisania. Dlatego postanowiłem rozpocząć cykl odgrzewanych tekstów, które znajduję tu czasem. Bywa, że sam jestem zaskoczony czymś, co napisałem dawno temu. Zapraszam! Poniższy tekst opublikowałem w 2016 roku jako „Czego tak naprawdę nauczyła mnie szkoła aktorska #1” Trzy lata temu rozpocząłem szkołę aktorską i założyłem tego bloga. Czas na podsumowanie – […]

Czytaj dalej "Odgrzewane kawałki #8"

Odgrzewane kawałki #2

W lecie wypoczywam, również od pisania. Dlatego postanowiłem rozpocząć cykl odgrzewanych tekstów, które znajduję tu czasem. Bywa, że sam jestem zaskoczony czymś, co napisałem dawno temu. Zapraszam! Poniższy tekst opublikowałem w 2014 roku jako „Jest śmiesznie” W szkole aktorskiej nauczyłem się, że komedia to wbrew pozorom bardzo trudny gatunek. Bo granica między byciem śmiesznym a śmiesznością […]

Czytaj dalej "Odgrzewane kawałki #2"

Trzy elementy

– Jak pan pięknie te nuty pisze! – wykrzyknął Młynarski, kiedy dostał od Wasowskiego materiał z nutami. – Bo, proszę pana, bazgrać to mogą geniusze, a rzemieślnicy muszą pisać wyraźnie – stwierdził Wasowski. Ten fragment książki Wiesława Michnikowskiego przypomniał mi się w dniu, kiedy dowiedziałem się o śmierci Wojciecha Młynarskiego. Nie mogę się pozbierać po […]

Czytaj dalej "Trzy elementy"

Czego tak naprawdę nauczyła mnie szkoła aktorska #3

Trzy lata temu rozpocząłem szkołę aktorską i założyłem tego bloga. Czas na podsumowanie – co właściwie otrzymałem? Trudno oczekiwać od rocznej szkółki weekendowej, że nauczy aktorstwa. A jednak ta przygoda dała mi więcej, niż mógłbym przypuszczać. Kiedy się nad tym zastanowiłem, okazało się, że szkoła aktorska dała mi umiejętności psychologiczne, a dokładnie autopsychologiczne. Samej praktyki […]

Czytaj dalej "Czego tak naprawdę nauczyła mnie szkoła aktorska #3"

Czego tak naprawdę nauczyła mnie szkoła aktorska #2

Trzy lata temu rozpocząłem szkołę aktorską i założyłem tego bloga. Czas na podsumowanie – co właściwie otrzymałem? Trudno oczekiwać od rocznej szkółki weekendowej, że nauczy aktorstwa. A jednak ta przygoda dała mi więcej, niż mógłbym przypuszczać. Chyba wczoraj minęła trzecia rocznica założenia tego bloga. Jeszcze kilka tygodni temu myślałem, że wyczerpałem temat. Dziś mam wrażenie, […]

Czytaj dalej "Czego tak naprawdę nauczyła mnie szkoła aktorska #2"

Czego tak naprawdę nauczyła mnie szkoła aktorska #1

Trzy lata temu rozpocząłem szkołę aktorską i założyłem tego bloga. Czas na podsumowanie – co właściwie otrzymałem? Trudno oczekiwać od rocznej szkółki weekendowej, że nauczy aktorstwa. A jednak ta przygoda dała mi więcej, niż mógłbym przypuszczać. Ludzie uczą się aktorstwa pięć lat, siedząc w Akademii dzień w dzień. To trudny zawód, skomplikowany w swojej podstawie, […]

Czytaj dalej "Czego tak naprawdę nauczyła mnie szkoła aktorska #1"

Opakowanie zastępcze #6

Starym komunistycznym sposobem biorę produkt importowany, opakowuję go w szary papier i rzucam tutaj. To nie brak szacunku dla Was, drodzy czytelnicy. To brak mózgu. Wykańczam dom, a on mnie. Dziś ostatni fragment „Ucz się Jasiu” Stanisława Tyma, tekstu znanego wszystkim z kabaretu Dudek. Majster: O, będzie mięknął. No dobrze, dobrze, blisko, blisko, kombinuj pan, kombinuj. […]

Czytaj dalej "Opakowanie zastępcze #6"