Rok przystępny? #2

Bardzo dużo czasu zajmuje by stać się młodym, powiedział podobno kiedyś Picasso. Mi zajęło 40 lat. I kiedy zaczynałem się już wyluzowywać, wybuchła pandemia. Nosz kurwa. Dochodzę do wniosku, że kombinowanie i planowanie obnaża tylko naszą bezbrzeżną głupotę. Intryga gładko się mota Nie ma powodów do skarg Kiedy jest w cenie głupota Z mądrością nie […]

Czytaj dalej "Rok przystępny? #2"

Rok przystępny? #1

W dniu, w którym skończyłem czterdzieści lat, nic się nie zmieniło. Oprócz tego, że wybuchła w Polsce epidemia takiego jednego kurewstwa z Chin. Istoty ludzkie nie rodzą się raz na zawsze w dniu, w którym matki wydają je na świat. Życie zmusza je do ponownego i wielokrotnego rodzenia samych siebie. Teraz już nic nie będzie […]

Czytaj dalej "Rok przystępny? #1"

Wierszyk weekendowy

Jakieś dwa miesiące temu obchodziliśmy równe 100 lat od urodzenia Jeremiego Przybory. Jego teksty zawsze zadziwiają mnie subtelnością i wrażliwością, a nade wszystko genialnymi zabiegami językowymi. Dziś chciałem się podzielić wierszykiem, który wyszperałem w jego pośmiertnie wydanym zbiorku. Przypominam, że w ten weekend będą Walentynki, więc okazja jest znakomita. Niech poniższe słowa nastroją was właściwie […]

Czytaj dalej "Wierszyk weekendowy"

Wiersze dla dzieci: I ja chciałbym

W Wiedniu, Warszawie i Atenach, Baśnie czytają Andersena, Andersena. O tej syrence, o pasterce, Dla której żołnierz stracił serce. O tej skarbonce z groszami I dziewczynce z zapałkami. Sława poety błyszczy jasno, Jak gwiazdy, które nigdy nie gasną. I ja chciałbym po latach taki sławny być właśnie. Chciałbym zostać poetą, Pisać wiersze i baśnie I […]

Czytaj dalej "Wiersze dla dzieci: I ja chciałbym"