Produkt marketingowy

Zauważyłem, że większość życiowych decyzji podejmuję pod koniec roku. Ożeniłem się w październiku. Sprzedałem mieszkanie w listopadzie. Dom kupiłem w grudniu, a przeprowadziłem się do niego w kolejnym listopadzie. Kiedy to piszę, jest początek grudnia – właśnie kupiłem samochód. I o wiele, wiele więcej. Jak może niektórzy czytacze pamiętają, o ile tu jeszcze jacyś są, […]

Czytaj dalej "Produkt marketingowy"

Zajęcza łapka

Mieszkamy w nowym domu już ponad cztery miesiące. I dopiero teraz zaczynamy się do niego przyzwyczajać.  Pierwsze tygodnie w nowym domu były dla nas niespodziewanie depresyjne. Wykończyliśmy go surowo, prawie bez dodatków, trochę z powodów finansowych, ale głównie z innego powodu. Otóż przeprowadzając się, mieliśmy tylko jedno pragnienie: pozbyć się miliarda śmieci, które zasypywały nas […]

Czytaj dalej "Zajęcza łapka"

Liczby

4 dni temu stuknęło mi 37. Boli. Może inaczej: mam 3 lata do 40-stki. I co z tego wynika? Nic, tyle że urodziłem się w pamiętnym roku 1980. A gdybym się urodził rok później, rok wcześniej albo 2017 lat temu? I w ogóle o co chodzi z tą czterdziestką? Czy naprawdę jest tak bardzo inna […]

Czytaj dalej "Liczby"

Hicior

Na świecie istnieje miliard miliardów filmów, z czego wnoszę, że wielu z nich jeszcze nie widziałem. Pewnie dużo tracę. Ale z drugiej strony czasem się cieszę. Raz na jakiś czas z Hollywoodu wychodzi jakiś obraz, na który poszły pieniądze zdolne wyżywić średnie afrykańskie państwo przez dwadzieścia lat. Grają w nim najlepsi aktorzy, pracują nad nim […]

Czytaj dalej "Hicior"

Natura zawsze znajdzie sposób. „Park Jurajski” na nowo

Istnieją takie kulturowe mity, które napędzają nas od niepamiętnych czasów. Rozbudzają umysły, rozpalają emocje i mają odzwierciedlenie w sztuce. Takim mitem jest na przykład zdobywanie kosmosu – tym tematem zajmują się filmowcy od samego początku (francuski „Lot na Księżyc” z 1902 roku) po dzień dzisiejszy („Grawitacja” z 2013). Innym takim mitem są dinozaury. Ten tekst […]

Czytaj dalej "Natura zawsze znajdzie sposób. „Park Jurajski” na nowo"

Kibloteka

Odcinek pierwszy, ostatni. Otwieram i jednocześnie zamykam cykl na temat gównianych filmów. Niedawno pisałem, że nie oglądam chłamu, za to wyłącznie wciągam dobre rzeczy. To nie do końca prawda. Ostatnio obejrzałem dwa filmy, które nie miały prawa powstać. A skoro już powstały, trzeba się nad nimi poznęcać. 1. „Czarownica”, czyli w języku obcym Maleficient. Ten […]

Czytaj dalej "Kibloteka"

„Sin City 2. Damulka warta grzechu”

Niniejszy tekst powstał w wyniku współpracy z magazynem HIRO Jak pisać o najnowszym dziele Roberta Rodrigueza i Franka Millera? Jak je sklasyfikować? Kryminalny dreszczowiec w stylu neo-noir z elementami fantastyki i filmu rysunkowego? Czy może: koncert wizualno-emocjonalny, łechtający nasze najgłębsze ludzkie potrzeby obcowania ze złem? A może: adaptacja komiksu, równie wysmakowana wizualnie? Każdy wybierze co […]

Czytaj dalej "„Sin City 2. Damulka warta grzechu”"

Historia teatru w pigułce

Był sobie teatr i był dobry. I był w Grecji, i był tu i teraz, i miał maski, i miał chór. A potem był w Anglii i miał swojego patrona, króla. I miał swoje kolosea i swoje sztuki, i swojego mistrza: Szekspira. I miał wielu wielu gości. I księciów, i parobków. A potem był w […]

Czytaj dalej "Historia teatru w pigułce"