Odgrzewane kawałki #2

W lecie wypoczywam, również od pisania. Dlatego postanowiłem rozpocząć cykl odgrzewanych tekstów, które znajduję tu czasem. Bywa, że sam jestem zaskoczony czymś, co napisałem dawno temu. Zapraszam! Poniższy tekst opublikowałem w 2014 roku jako „Jest śmiesznie” W szkole aktorskiej nauczyłem się, że komedia to wbrew pozorom bardzo trudny gatunek. Bo granica między byciem śmiesznym a śmiesznością […]

Czytaj dalej "Odgrzewane kawałki #2"

American dream #2

Ostatnio zasypuję moich szanownych czytelników tekstami na jeden temat: jak to bardzo ten rok będzie dla mnie przełomowy. Spełniają się moje marzenia. Od marzenia do spełnienia – amerykański sen po prostu! I w ramach przekory przypominają mi się filmy o wręcz odwrotnej wymowie. Po obejrzeniu „Burn after reading” przez tydzień bolała mnie przepona od ciągłego […]

Czytaj dalej "American dream #2"

American dream #1

Ostatnio zasypuję moich szanownych czytelników tekstami na jeden temat: jak to bardzo ten rok będzie dla mnie przełomowy. Spełniają się moje marzenia. Od marzenia do spełnienia – amerykański sen po prostu! I w ramach przekory przypominają mi się filmy o wręcz odwrotnej wymowie. Filmy, które kojarzą mi się z tym określeniem, to wcale nie „Wielki […]

Czytaj dalej "American dream #1"

Największa we Wszechświecie chwila aktorska #2

„To jeden mały krok dla człowieka, lecz wielki krok dla ludzkości”. Te słowa zna każde dziecko. Kilka dni temu minęło 46 lat, od kiedy Neil Armstrong wypowiedział je, stawiając jako pierwszy człowiek stopę na powierzchni Księżyca. Neil Armstrong był wyznaczony jako pierwszy człowiek na Srebrnym Globie kilka miesięcy wcześniej. Schodząc po drabince cały czas kontaktował […]

Czytaj dalej "Największa we Wszechświecie chwila aktorska #2"

Największa we Wszechświecie chwila aktorska #1

„To jeden mały krok dla człowieka, lecz wielki krok dla ludzkości”. Te słowa zna każde dziecko. Kilka dni temu minęło 46 lat, od kiedy Neil Armstrong wypowiedział je, stawiając jako pierwszy człowiek stopę na powierzchni Księżyca. Gdzieś kiedyś czytałem, że ta wypowiedź została dokładnie wyreżyserowana wiele tygodni wcześniej, zanim lądownik księżycowy Apollo 11 usiadł na […]

Czytaj dalej "Największa we Wszechświecie chwila aktorska #1"

Jest śmiesznie

W szkole aktorskiej nauczyłem się, że komedia to wbrew pozorom bardzo trudny gatunek. Bo granica między byciem śmiesznym a śmiesznością jest tak delikatna, jak różnica między tymi dwoma sformułowaniami. W ten sposób semantyka przekłada się na aktorstwo. Jak być już-śmiesznym, a jeszcze-nie-ŚMIESZNYM? Albo jak mówi Bożena Dykiel: być nie tylko komediowym, ale także śmiesznym? Odpowiedź […]

Czytaj dalej "Jest śmiesznie"

„Grawitacja”

Siedem Oscarów za kosmiczny rozpieprz i dwoje wątpliwych aktorów? Poszedłem do kina nastawiony fatalnie. I przeżyłem szok. W zeszłym roku usłyszałem, że powstał film z Sandrą Bullock i George’em Clooneyem o awarii w kosmosie. Sztywna/niezbyt piękna/taka sobie aktorka i etatowy lowelas Holiłudu w filmie science-fiction?! A potem ten obraz dostaje siedem Oscarów. Poszedłem do kina nastawiony fatalnie. […]

Czytaj dalej "„Grawitacja”"