Aleja Niepodległości #3

Wyprowadziłem się z Warszawy dokładnie dwa lata temu. Staram się obserwować stolicę, a z nią całą otaczającą rzeczywistość, z lekkiego dystansu. Lubię czasem wyrwać się z codziennego otoczenia, choćby tylko wirtualnie, by potem tym chętniej wrócić. Gówna po pomniku wciąż się pięły w górę. Wkrótce otoczyły calutką figurę. Już i gestu nie ma i nie ma […]

Czytaj dalej "Aleja Niepodległości #3"

Aleja Niepodległości #2

Wyprowadziłem się z Warszawy dokładnie dwa lata temu. Nie tęsknię, choć wciąż czuję się Warszawiakiem. Listopad w stolicy jest wyjątkowy. Wcale nie mniej wyjątkowy jest, gdy obserwuje się go z kilkunastokilometrowego dystansu. To zagadka wielka i dla przyrodnika – Dlaczego gołębie srają na pomnikach. Ludzie przez czas pewien figurę czyścili, Lecz że bezskutecznie – wnet […]

Czytaj dalej "Aleja Niepodległości #2"

Aleja Niepodległości #1

Wyprowadziłem się z Warszawy dokładnie dwa lata temu. Nie tęsknię, choć wciąż czuję się Warszawiakiem. Nie tęsknię, bo pozbyłem się wszystkiego, co mnie w tym mieście wkurwiało. Być może nie tęsknię za Warszawą też dlatego, że ciągle w niej bywam. W jakimś dużym mieście tysięcznymi dłońmi Postawiono wielki i wspaniały pomnik. Z wyciągniętą ręką, w […]

Czytaj dalej "Aleja Niepodległości #1"

Łzy

  Niedawno pisałem o oczach. Ale brakowało tam ważnej rzeczy dotyczącej oczu i wyrażanych przez nie emocji: płaczu. Uznałem, że temat zasługuje na osobny artykuł. Płacz jest wyjątkowo aktorski. Nie chodzi o zawodzenie i walenie głową w ścianę. Najlepiej zagrany smutek to nieruchoma twarz i jedna jedyna łza, spływająca po policzku. W takiej scenie wszystko jest […]

Czytaj dalej "Łzy"

Wiele lat później #3

Wiele lat później, gdy zmarł Gabriel Garcia Marquez, przeczytałem kolejny raz „Sto lat samotności”. Pamiętałem dobrze mgliste, gorące Macondo. Ale dopiero teraz zrozumiałem, że ta książka tak naprawdę mówi o pamięci. Ten post jest kontynuacją tego postu i tego postu Jose Arcadio Drugi rozmawiał z Aurelianem w pokoju Melquiadesa i nagle, choć to nic nie […]

Czytaj dalej "Wiele lat później #3"

Wiele lat później #2

Wiele lat później, gdy zmarł Gabriel Garcia Marquez, przeczytałem kolejny raz „Sto lat samotności”. Pamiętałem dobrze mgliste, gorące Macondo. Ale dopiero teraz zrozumiałem, że ta książka tak naprawdę mówi o pamięci. Ten post jest kontynuacją tego postu Pamięć jest przedziwnym narzędziem, dla aktora niezbędnym. Okazuje się, że nie trzeba mieć żadnych specjalnych predyspozycji, by pamiętać […]

Czytaj dalej "Wiele lat później #2"

Wiele lat później #1

Wiele lat później, gdy zmarł Gabriel Garcia Marquez, przeczytałem kolejny raz „Sto lat samotności”. Pamiętałem dobrze mgliste, gorące Macondo. Ale dopiero teraz zrozumiałem, że ta książka tak naprawdę mówi o pamięci. Pamięć działa dziwnie. Mam straszliwy problem z zapamiętaniem podstawowych rzeczy, na przykład ile w sklepie powinien kosztować ten czy inny produkt. Z kolei gdy […]

Czytaj dalej "Wiele lat później #1"

Skromna wieczerza na pohybel

Należy jak najsilniej uwydatnić co następuje: Wszystkie elementy groteski i humoru neutralizujące przykrą osnowę sztuki (…) Nonszalancję i swobodę tekstu. Sztuka nie powinna być grana zanadto na serio. Pełną świadomość osób działających. Najbardziej dziwaczne sceny powinny być odegrane na trzeźwo. Bohaterzy sztuki są ludźmi zupełnie normalnymi, a tyko znajdującymi się w anormalnej sytuacji. (…) Podobno […]

Czytaj dalej "Skromna wieczerza na pohybel"