Rzecz główna #2

Im jestem starszy, tym bardziej poszukuję prostoty życia. Zwłaszcza teraz, gdy w życiu mojej rodziny zachodzą ciągłe zmiany, szczególnie jej potrzebuję. Tylko jak mówić o prostych rzeczach tak, by ustrzec się banału? W którymś momencie życia dochodzisz do prostego wniosku, że w życiu nie jest potrzebne wiele więcej niż miłość. Ale zaraz potem uświadamiasz sobie, […]

Czytaj dalej "Rzecz główna #2"

Rzecz główna #1

Im jestem starszy, tym bardziej poszukuję prostoty życia. Zwłaszcza teraz, gdy w życiu mojej rodziny zachodzą ciągłe zmiany, szczególnie jej potrzebuję. Tylko jak mówić o prostych rzeczach tak, by ustrzec się banału? Poszukiwanie prostoty z wiekiem jest chyba normalne. Na przykład starzejący się muzycy wydają płyty coraz spokojniejsze, bardziej zamyślone. Mark Knopfler był w elicie […]

Czytaj dalej "Rzecz główna #1"

Zwykły zbieg okoliczności

Siedzieli razem w parku Wieczorne niebo ciemniało Spojrzała na niego a on poczuł iskrę Drżenie w kościach Wtedy czuł się nieco samotny Miał nadzieję że życie się wyprostuje Wszystko na co liczył to zwykły zbieg okoliczności (…) Słyszy tykanie zegarów Spaceruje z gadającą papugą Poluje na nią w portowych dokach Gdzie schodzą marynarze Może wypatrzy […]

Czytaj dalej "Zwykły zbieg okoliczności"

The guitar that killed folk #2

Cały w znakach piorunnych i piętnach zagłady Przed oczyma ciekawych obnaża sam siebie – I nagi aż do nieba, bezwstydny i blady Czuje się bohaterem, jak trup na pogrzebie! Gdy założyłem rodzinę, straciłem pasję do grania. Nie jestem wystarczająco dobry albo nie chce mi się, albo satysfakcjonuje mnie to na tyle, że mogę przejść do […]

Czytaj dalej "The guitar that killed folk #2"

The guitar that killed folk #1

Często wróżbiarz, co własnej nie wywróżył doli, Nagłym skokiem na trwogę i bladością czoła Skupia widzów, krwi żądnych, i szerzy dokoła Postrach, nie pozbawiony grozy i swawoli! Bob Dylan występował na festiwalu muzyki folkowej w Newport już od kilku lat i był jego gwiazdą. Było to w Stanach mnóstwo lat temu. W tym samym czasie […]

Czytaj dalej "The guitar that killed folk #1"

Życie bywa poważne cz. 2

Nie cierpię powagi. Wolałbym, żeby aktorstwo i generalnie sztuka była tylko rozrywką, trochę może wzruszeniem, byle nie powagą. Powaga mnie śmieszy. Zbyt nadęte, ciężkie sformułowania, przekonania polityczne czy religijne napawają mnie obrzydzeniem z dodatkiem litości. Jednak czasem życie bywa poważne. …ten post jest kontynuacją tego postu „Tatusiu, powiem co chcesz, tylko nie jedź” Dlaczego w […]

Czytaj dalej "Życie bywa poważne cz. 2"

Życie bywa poważne cz. 1

Nie cierpię powagi. Wolałbym, żeby aktorstwo i generalnie sztuka była tylko rozrywką, trochę może wzruszeniem, byle nie powagą. Powaga mnie śmieszy. Zbyt nadęte, ciężkie sformułowania, przekonania polityczne czy religijne napawają mnie obrzydzeniem z dodatkiem litości. Jednak czasem życie bywa poważne. Obejrzałem ostatnio dwa hiperpoważne filmy: „Tron we krwi” Kurosawy i „Patriotę” z Melem Gibsonem. Wymęczyłem […]

Czytaj dalej "Życie bywa poważne cz. 1"