Wyjechałem na wakacje #2

Jestem na urlopie. Lub nie, w każdym razie chwilowo nie publikuję. W mojej głowie i mojej chmurze powstają nowe teksty, tymczasem wznawiam tu kilka postów, o których dawno już zdążyłem zapomnieć, a wydają się ciekawe. Częstuj się czytaczu! Ten tekst opublikowałem w 2015 roku. Zagubieni w tłumaczeniu Wielokrotnie wnerwiałem się na polskie tłumaczenia tytułów filmów, […]

Czytaj dalej "Wyjechałem na wakacje #2"

Siła jest kobietą #2

Zawsze byłem otoczony kobietami. Teraz bardziej niż kiedykolwiek, od kiedy mamy trzecią córkę. Nie wydaje mi się, że to przypadek – zawsze ubóstwiałem i podziwiałem kobiety. Ale problem jest dużo głębszy. Ja je po prostu lubię! Tak, uwielbiam kobiety i żyję z nimi tak blisko, jak to tylko możliwe. Czasem śmieję się nawet, że mógłbym […]

Czytaj dalej "Siła jest kobietą #2"

Siła jest kobietą #1

Zawsze byłem otoczony kobietami. Teraz bardziej niż kiedykolwiek, od kiedy mamy trzecią córkę. Nie wydaje mi się, że to przypadek – zawsze ubóstwiałem i podziwiałem kobiety. Ale problem jest dużo głębszy. Ja je po prostu lubię! Jedno długie spojrzenie, ach! ileż potrafi Rzucone w moją stronę prawie nieostrożnie. Ach! jakąż jest rozkoszą oglądać bezbożnie To […]

Czytaj dalej "Siła jest kobietą #1"

Polityki!

Zanim przejdziemy do rozwoju intelektualnego, zostało nam do zrobienia coś bardzo ważnego. Teraz ważą się nasze losy. Musimy pogonić PiS. Teraz. dawno, dawno, na Spokojnej zapchało się w ubikacji, zawołali rzeczoznawcę, zbadał, orzekł: – za dużo papieru! – za mało wody! – za dużo papieru! – za mało wody! – a co robić? – mniej […]

Czytaj dalej "Polityki!"

Kultury!

Potwornie łaknę kultury. Brak mi teatru, czytam przeraźliwie mało. Boję się, że głupieję. Szło ich prawie czterdziestu. Normalnie. Przy niedzieli. I nagle jeden westchnął. I wszyscy przystanęli. Bo ogarnął ich zachwyt, że księżyc świecił niebu. Więc patrzeli nań, jakby sroka patrzała w rebus. Księżyc ma ten styl pracy, no – że wschodzi i świeci. Lecz […]

Czytaj dalej "Kultury!"

Nowa nadzieja #2

Od lat planowaliśmy z Mo pójść na kurs tańca. Zawsze coś stało na drodze: brak czasu, małe dzieci, coś tam w pracy. Trzy miesiące temu stuknęło nam 10 lat małżeństwa. Byłem pewien, że jeśli nie zaczniemy tego cholernego tańca teraz, to nie zaczniemy go nigdy. Na dziesięciu latach mogło się w ogóle skończyć. Rozpoczęliśmy kurs tańca […]

Czytaj dalej "Nowa nadzieja #2"

Nowa nadzieja #1

Już się zastanawiałem, czy Amaktor nie zdechnie śmiercią naturalną. Ale dzięki pozytywnemu zbiegowi przypadków – który oczywiście nie mógł być przypadkiem – po długich dywagacjach podjąłem decyzję, że nie. A żeby nie było nudnego miauczenia, na końcu tego tekstu przytaczam anegdotkę zwiazaną z Gwiezdnymi Wojnami. Ten rok był dla mnie wyczerpujący. Przez większość czasu wykańczałem […]

Czytaj dalej "Nowa nadzieja #1"

Męka w ośmiu konwulsjach

Mniej więcej w okresie, gdy obejrzałem, a następnie przeczytałem „Wielkomiluda” Roalda Dahla, wpadło mi w ręce dzieło przedziwne. Jeśli kojarzyłem Lewisa Carrolla, to tylko ze słynną „Alicją w krainie czarów”. Okazuje się, że napisał jeszcze więcej niesamowitych rzeczy. Znacie „Alicję po drugiej stronie lustra” Tima Burtona? Tę z Kapelusznikiem granym przez Johnny’ego Deppa, nie muszę […]

Czytaj dalej "Męka w ośmiu konwulsjach"