Wyjechałem na wakacje #6

Jestem na urlopie. Lub nie, w każdym razie chwilowo nie publikuję. W mojej głowie i mojej chmurze powstają nowe teksty, tymczasem wznawiam tu kilka postów, o których dawno już zdążyłem zapomnieć, a wydają się ciekawe. Częstuj się czytaczu! Poniższy tekst opublikowałem w 2017 roku. Jak przeklinać Uwielbiam bluzgi. W ogóle lubię słowa, układanie myśli w […]

Czytaj dalej "Wyjechałem na wakacje #6"

Wyjechałem na wakacje #5

Jestem na urlopie. Lub nie, w każdym razie chwilowo nie publikuję. W mojej głowie i mojej chmurze powstają nowe teksty, tymczasem wznawiam tu kilka postów, o których dawno już zdążyłem zapomnieć, a wydają się ciekawe. Częstuj się czytaczu! Poniższy tekst opublikowałem w 2018 roku. Dziś wrzucam go jako hołd dla mojego Taty, który jest autorem […]

Czytaj dalej "Wyjechałem na wakacje #5"

Majówka #2

Majówka to jest to. Ptaki śpiewają, natura odżywa i wreszcie mam czas na przebywanie z rodziną. No i podczas tegorocznej majówki znowu zacząłem pisać! Człowiek nie powinien spędzać życia w pracy bo to grzech Bóg dał nam Paryż, Wenecję architekturę secesyjną, zegarki i zegary Art deco dał nam poziomki zamglone świty za oknem kawiarni sklepy […]

Czytaj dalej "Majówka #2"

Majówka #1

Majówka to jest to. Ptaki śpiewają, natura odżywa i wreszcie mam czas na przebywanie z rodziną. No i podczas tegorocznej majówki znowu zacząłem pisać! Ty który stwarzasz jagody królika z marchewką lato chrabąszczowe cień wielki małych liści zawilec półobecny bo uwiędnie zanim go się przyniesie do domu czosnek niedźwiedzi dla trzmieli smutek roślin wydrę na […]

Czytaj dalej "Majówka #1"

Sztuka tracenia #3

Przed wakacjami zagrałem spektakl z grupą z warsztatów aktorskich. Dwa razy. Niedawno powtórzyłem to jeden, ostatni raz. Odżyły znajomości, było ciepło i miło, zabawnie i pracowicie. I trochę smutno, bo się skończyło. W życiu różne rzeczy zaczynają się i kończą. A może inaczej: kończą się i zaczynają. Nawet stracę ciebie (ten gest, śmiech chropawy, który […]

Czytaj dalej "Sztuka tracenia #3"

Sztuka tracenia #2

Przed wakacjami zagrałem spektakl z grupą z warsztatów aktorskich. Dwa razy. Niedawno powtórzyłem to jeden, ostatni raz. Odżyły znajomości, było ciepło i miło, zabawnie i pracowicie. I trochę smutno, bo się skończyło. W życiu różne rzeczy zaczynają się i kończą. A może inaczej: kończą się i zaczynają. Trać rozleglej, trać szybciej, ćwicz – wejdzie ci […]

Czytaj dalej "Sztuka tracenia #2"

Sztuka tracenia #1

Przed wakacjami zagrałem spektakl z grupą z warsztatów aktorskich. Dwa razy. Niedawno powtórzyłem to jeden, ostatni raz. Odżyły znajomości, było ciepło i miło, zabawnie i pracowicie. I trochę smutno, bo się skończyło. W życiu różne rzeczy zaczynają się i kończą. A może inaczej: kończą się i zaczynają. W sztuce tracenia nie jest trudno dojść do […]

Czytaj dalej "Sztuka tracenia #1"

Nudne świństwa

Proszę państwa, dziś mam ochotę na wiersz obrzydliwy. Nie dość, że z rozmachem opowiada o jedzeniu ludzi i jest paskudnie seksistowski, to jeszcze nic sobie nie robi z zasad języka polskiego. A to jest rzecz, która mnie wkurwia niemiłosiernie. I może z przekory coś mi się w tym wierszu podoba. Gotowi? No to smacznego. mięso kobiet – […]

Czytaj dalej "Nudne świństwa"