Gajdzin #3

Wspominałem już, że to będzie rok zmian? Te zmiany już następują. Przychodzą tak szybko, że aż czuję się nieswojo. Jak cudzoziemiec w Japonii, czyli w języku autochtonów – Gajdzin.  SAMOCHÓD Mam samochód japońskiej marki, który Mo nazywa Kaziulkiem – nie Kaziem ani Kazimierzem, ale właśnie Kaziulkiem. Japońskiej marki? Gdy zajrzeć głębiej, okazuje się, że nie bardzo: zaprojektowano […]

Czytaj dalej "Gajdzin #3"

Gajdzin #2

Wspominałem już, że to będzie rok zmian? Te zmiany już następują. Przychodzą tak szybko, że aż czuję się nieswojo. Jak cudzoziemiec w Japonii, czyli w języku autochtonów – Gajdzin.  Dziadek (…) jest właścicielem tego domu. Czyli milionerem według standardów światowych. Tylko o tym nie wie. Odziedziczył dom po ojcu w czasach, kiedy Sanbanchō było pewnie […]

Czytaj dalej "Gajdzin #2"

Gajdzin #1

Wspominałem już, że to będzie rok zmian? Te zmiany już następują. Przychodzą tak szybko, że aż czuję się nieswojo. Jak cudzoziemiec w Japonii, czyli w języku autochtonów – Gajdzin.  Ostatnio przeczytałem cudną książkę Marcina Bruczkowskiego „Bezsenność w Tokio”. To jest historia faceta, który w połowie lat osiemdziesiątych jako student wyjechał do Tokio i zasiedział się […]

Czytaj dalej "Gajdzin #1"

Mężczyzna idealny

Ogłaszam wszem i wobec, że wbrew powszechnemu mniemaniu piękniejszej połowy ludzkości, coś takiego jak mężczyzna idealny istnieje. To ja. Ostatnio przeczytałem miniaturową książeczkę „Jak wytrzymać z mężczyzną” Joanny Chmielewskiej. To przekorne dziełko jest nabijką z poradników i zagraniem na nosie wszystkim, którzy potraktują je poważnie. Sam się na to złapałem! Fragmenty w rodzaju Każde zwierzę […]

Czytaj dalej "Mężczyzna idealny"

FMA! #2

Jestem wściekły. Nic nie działa, za to wszystko się psuje. Mam straszne zaległości w pisaniu, nie mówiąc już o pracy. Książki mi się nie podobają. No żesz fma mać! Ponieważ srodze zawiodłem się na Jane Austen, uderzyłem w Ryszarda Kapuścińskiego, do którego przymierzałem się już wielokrotnie. Rany, to są jeszcze większe nudy! Owszem, wspaniale napisane, […]

Czytaj dalej "FMA! #2"

FMA! #1

Dziś mijają dwa lata istnienia tego bloga. Powinienem świętować, a zamiast tego mam ochotę skrzyknąć stypę. Nie chce mi się pisać, czytać ani nawet oglądać. Wszystko jest takie sobie. No żesz fma mać! Dwa lata blogowania. Tak się przyzwyczaiłem, że już nie wiem jak mogłem żyć bez ciągłego pisania. Tylko że co z tego? Nic […]

Czytaj dalej "FMA! #1"

Kulturalnie po kulturach #2

Skaczę od kultury do kultury, odwiedzając moje ukochane miasto dzieciństwa: Berlin. Ten wpis jest kontynuacją tego wpisu Następnego dnia wracam do Warszawy. Ponieważ dworzec Hauptbahnhof jest remontowany, pociągi do Polski odjeżdżają z Ostbahnhof. Kiedyś, za czasów komunistycznych, ten dworzec też nazywał się Hauptbahnhof, bo był głównym węzłem kolejowym w Berlinie wschodnim. Po połączeniu wrócił do […]

Czytaj dalej "Kulturalnie po kulturach #2"