Rok przystępny? #2

Bardzo dużo czasu zajmuje by stać się młodym, powiedział podobno kiedyś Picasso. Mi zajęło 40 lat. I kiedy zaczynałem się już wyluzowywać, wybuchła pandemia. Nosz kurwa. Dochodzę do wniosku, że kombinowanie i planowanie obnaża tylko naszą bezbrzeżną głupotę. Intryga gładko się mota Nie ma powodów do skarg Kiedy jest w cenie głupota Z mądrością nie […]

Czytaj dalej "Rok przystępny? #2"

Rok przystępny? #1

W dniu, w którym skończyłem czterdzieści lat, nic się nie zmieniło. Oprócz tego, że wybuchła w Polsce epidemia takiego jednego kurewstwa z Chin. Istoty ludzkie nie rodzą się raz na zawsze w dniu, w którym matki wydają je na świat. Życie zmusza je do ponownego i wielokrotnego rodzenia samych siebie. Teraz już nic nie będzie […]

Czytaj dalej "Rok przystępny? #1"

Wiersz niedobry/dobry wiersz

Zapraszam. Chwila poznęcania się, a zaraz potem chwila rozkoszy. Wejdźcie i bierzcie z tego wszyscy. Ogrom zła w pierwszym wierszu będzie wam z nawiązką zrekompensowany w drugim. Choć, przyznaję, co się przeczyta, to już nie do zdeczytania. Naga, w obłoku z pościeli, wrysowana w ciszę,w kołysce z nocy, z nocy o kształcie ust,na echach słów […]

Czytaj dalej "Wiersz niedobry/dobry wiersz"

Tonic espresso #2

Życie nie toczy się tak, jak powinno się toczyć, ale jest takie, jakie jest. Sposób, w jaki sobie z tym radzisz, stanowi całą różnicę. Proszę mi wybaczyć ten nadęty wstęp rodem z podręczników motywacyjnych dla niespełnionych korpoludków i wannabe-warszawiaków, ale cóż, kiedy to zwyczajnie prawda. Przez okno kwadratoweWidzę wąsate drzewa,Odkąd wdały się ze mną w […]

Czytaj dalej "Tonic espresso #2"

Tonic espresso #1

Życie nie toczy się tak, jak powinno się toczyć, ale jest takie, jakie jest. Sposób, w jaki sobie z tym radzisz, stanowi całą różnicę. Proszę mi wybaczyć ten nadęty wstęp rodem z podręczników motywacyjnych dla niespełnionych korpoludków i wannabe-warszawiaków, ale cóż, kiedy to zwyczajnie prawda. Szósta rocznica założenia tego bloga jakoś mi umknęła. Już dawno […]

Czytaj dalej "Tonic espresso #1"

Nieomylni

Po latach rozmyśliwań,niemal u schyłku życia,dokonałem niezmierniegłębokiego odkrycia. Zanim przejdę do odkrycia podmiotu lirycznego (doprawdy zabawnego), pochwalę się moim odkryciem. Proszę państwa, oto Marian Hemar. Moje wielkie odkrycieraz na zawsze, niezbicierozwiązuje odwiecznązagadkę, mianowicie, rozstrzyga nieomylnie,ustala niezachwianieostateczną odpowiedźna ciekawe pytanie, co dręczy nas od wiekówi wciąż wraca od nowa:kto rządzi światem? jakamafia anonimowa? Nie wierzcie w […]

Czytaj dalej "Nieomylni"

Skarb

Poszukuję inspiracji wszędzie i ciągle. Gdy coś znajdę, zapisuję, a później odnajduję to i inspiruję się jeszcze raz. Poszukując inspiracji wypełniam chmurę słowami. Mam tak wielką ilość notatek, że muszę je dzielić na mniejsze pliki, bo przeglądarki zgłaszają mi, że nie są w stanie wyświetlić tak obszernego tekstu. Chodzi o kilkadziesiąt tysięcy znaków. Potrafię usłyszeć […]

Czytaj dalej "Skarb"

Wyjechałem na wakacje #7

Jestem na urlopie. Lub nie, w każdym razie chwilowo nie publikuję. W mojej głowie i mojej chmurze powstają nowe teksty, tymczasem wznawiam tu kilka postów, o których dawno już zdążyłem zapomnieć, a wydają się ciekawe. Częstuj się czytaczu! Poniższy tekst opublikowałem w 2017 roku. Holly fag #1 Jeśli spytalibyście mnie, co jest najbardziej aktorską czynnością […]

Czytaj dalej "Wyjechałem na wakacje #7"