Nudne świństwa

Proszę państwa, dziś mam ochotę na wiersz obrzydliwy. Nie dość, że z rozmachem opowiada o jedzeniu ludzi i jest paskudnie seksistowski, to jeszcze nic sobie nie robi z zasad języka polskiego. A to jest rzecz, która mnie wkurwia niemiłosiernie. I może z przekory coś mi się w tym wierszu podoba. Gotowi? No to smacznego. mięso kobiet – […]

Czytaj dalej "Nudne świństwa"