Nie ma przypadków

IMG_0410

Któregoś piątku Emma nocowała w szkole. Tego dnia panie nauczycielki zorganizowały ognisko na szkolnym boisku, w którym uczestniczyli rodzice. My byliśmy całą rodziną, bo choć ognisko śmierdzi i jest niebezpieczne, a czegoś takiego jak pieczone kiełbaski nie tknąłbym nawet kijem z ogniska, to przecież dzieci się cieszyły. Potem pożegnaliśmy naszą młodszą córeczkę i poszliśmy ze starszą do domu. Zawsze czujemy się nieswojo, gdy rodzina jest chwilowo niepełna. Ida dość szybko poszła spać, a my zalegliśmy bez słowa przed telewizorem i włączyliśmy Rodzinkę.pl. I właśnie wtedy poleciała taka scena.

Przyjaciel (Jacek Braciak), którego żona (Agata Kulesza), jest w ciąży, pyta Ludwika i Natalię, jak układają się stosunki w ich domu. Oni entuzjastycznie odpowiadają, że teraz są doskonałe, zmieniły się o 180 stopni: kiedyś było mnóstwo hałasu i kłótni, teraz jest spokój i harmonia. Jak to się stało – pyta zaciekawiony przyszły ojciec. Zaczynają się zastanawiać. Lawirują: wiesz, dzieci dorastają, ludzie się zmieniają. Ale co konkretnie – docieka Braciak. Na co tamci niemal naraz odpowiadają: po prostu chłopców nie ma w domu. Nigdy. Never. Nikagda.

Wtedy uśmiechy Kożuchowskiej, Karolaka i mojej żony zaczynają rzednąć. Matka Boska, której mina przechodzi w grymas zawiedzionej kobiety, uświadamia sobie, że mówi o rozpadzie rodziny. Ojciec także cichnie i oczy mu się szklą. Braciak zaś patrzy na to z mieszaniną zrozumienia i rozbawienia. Absolutnie genialna scena, zagrana wspaniale, trudno się nie wzruszyć. Mówię do Mo:
– Niesamowita scena, pewnie strasznie trudna do zagrania.
Na to moja żona odpowiada przez łzy:
– Gówno prawda. Wystarczy sobie wyobrazić, że twoje dziecko przestaje cię potrzebować. Tak jak nasze.
W tym momencie już regularnie płacze. I jeszcze dorzuca, niemal krzycząc:
– Po co nam ten dom, jak nikogo w nim nie będzie??!!

Reklamy

Jedna uwaga do wpisu “Nie ma przypadków

Podoba Ci się? Nie? Napisz!

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s