Smutek #2

Uważam, że smutek jest bardzo pożyteczny. Szczególnie my mężczyźni powinniśmy więcej go zażywać.

smutek_a2

Kobiety smucą się niemal wszystkim, na przykład tym, że zwiądł kwiat albo ktoś coś powiedział. Wypłakują swoją emocję i w trzy sekundy są w stanie dalej funkcjonować. Cudowna, oczyszczająca umiejętność. Sądzę, że warto czasem się wzruszyć, tak całkiem dla zdrowia. Żeby na przykład mniej się wkurwiać.

postanowiła się sama
pochować żałuje że siebie
nie mogła urodzić dokładniej
wyczyścić z mułu wydrążona dziurawa
czasem się pomyli że jest okaryną i otwiera
drzwi okna wrzucą jej kulkę światła jedwabną apaszkę
to zaraz rozmyśla o tym co potrafi zrobić tramwaj
z pięciogroszówką na co ja jej jestem ale
żeby włożyć płaszcz i półobrót
i odwrót?

Te wiersz Justyny Bargielskiej wzruszył mnie do granic. Czuję w tym tekście głęboką stratę, taką nienazwaną, jakiej gdzieś w środku panicznie się boję. To znaczy oczywiście, że nazwaną, ale ja wolę jej nie nazywać. Jest w tym wierszu też jakaś świadomość, której nabywa się z wiekiem. W ogóle mam wrażenie, że im jestem starszy, tym więcej widzę rzeczy smutnych. Smutnych po prostu – z powodu utraty, tęsknoty albo wspomnienia – a nie z powodów ewidentnie złych. Dlatego wydaje mi się, że smutek to dobra emocja. W odróżnieniu od złości, która z reguły do niczego nie prowadzi. Smutek jest ludzki. Małpa stała się człowiekiem, gdy po raz pierwszy zabiła przedstawiciela swojego gatunku – taką tezę wysuwa „Odyseja kosmiczna 2001”. To smutne, ale tak po prostu jest. Należy to przepłakać, a następnie przełknąć. Czyż tak nie jest łatwiej żyć?

Ponieważ smutek jest ludzki, jest też wyjątkowo aktorski. Dlatego też w celu zaaplikowania sobie lekarskiego smutku polecam film lub teatr. Ale mam jeszcze jedną receptę: muzyka. Co by było, gdyby nie można było czasem posłuchać cudownej muzyki sam na sam, głośno, bez ograniczeń? Na przykład Koncertu E-dur Chopina. Albo Amy Winehouse. Albo Wood Brothers, których polecił mi kumpel i w których się zakochałem. Wystarczy włączyć muzykę i pozwolić sobie posłuchać. Głośno. Tak, że aż czuje się ją fizycznie. Wtedy łzy same się cisną. A codzienna bieżączka spada w otchłań zapomnienia. Kłopoty mijają.

If you get broken
What you ought to do is sing
Sing about your trouble
It just might pass

Cytaty: Justyna Bargielska „Trauma o piesku”, The Wood Brothers „Sing about it”

Reklamy

Podoba Ci się? Nie? Napisz!

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s