Pieprzenie

pieprzenie

Był sobie pewien poeta. Nie wszyscy go lubili, bo wiele z jego czterowierszy opierało się na prostym rymie zwanym częstochowskim, albo na banalnym lapsusie słownym. Ale był kochany przez dzieci i rodziców, dlatego ma stałe miejsce w panteonie naszych twórców. Otóż wierszyk, który dziś cytuję, a który zna cała Polska, jest przykładem najwyższego kunsztu tego faceta. Łamanka językowa, a do tego mistrzowski ośmiozgłoskowiec i zabawna scena małżeńska, w której oboje wyrażają bezkompromisowość w spornej kwestii. Proszę państwa, Jan Brzechwa.

„Nie pieprz Pietrze pieprzem wieprza,
Wtedy szynka będzie lepsza”.
„Właśnie po to wieprza pieprzę,
Żeby mięso było lepsze”.
„Ależ będzie gorsze, Pietrze,
Kiedy w wieprza pieprz się wetrze!”

Tak się sprzecza Piotr z Piotrową,
Wreszcie posłał po teściową.
Ta aż w boki się podeprze:
„Wieprza pieprzysz, Pietrze, pieprzem?
Przecież wie to każdy kiep, że
Wieprze są bez pieprzu lepsze!”

Piotr pomyślał: „Też nie lepsza!”
No i dalej pieprzy wieprza.
Poszli wreszcie do starosty,
Który znalazł sposób prosty:
„Wieprza pieprz po prawej stronie,
A tę lewą oddaj żonie”.

Mądry sąd wydała władza,
Lecz Piotrowi nie dogadza.
„Klepać biedę chcesz, to klepże,
A ja chcę sprzedawać wieprze”.

Błaga żona: „Bądź już lepszy,
Nie pieprz wieprza!” A on pieprzy.
To Piotrową tak zgniewało,
Że wylała zupę całą,
Piotr zaś poszedł wprost do Wieprza
I utopił w Wieprzu wieprza.

„Nie pieprz Pietrze” – Jan Brzechwa

Reklamy

2 uwagi do wpisu “Pieprzenie

Podoba Ci się? Nie? Napisz!

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s