„Kto się boi Virginii Woolf?” w Teatrze Polonia

Jacek Poniedziałek reżyseruje w Polonii klasyczny dramat Edwarda Albee we własnym tłumaczeniu. W kampusie pewnego uniwersytetu profesorostwo gości młodszą parę, by wspólnie się spić, rzucać bluzgi i wywlekać rodzinne brudy. W środku nocy, kiedy wydaje się, że Martha (Ewa Kasprzyk) i George (Krzysztof Dracz) idą spać, odwiedza ich młodsze małżeństwo (Agnieszka Żulewska, Piotr Stramowski). Goście […]

Czytaj dalej "„Kto się boi Virginii Woolf?” w Teatrze Polonia"

Kult śmierci

W ten weekend rozdają Oscary. Czasem w wyścigu po największe nagrody filmowe świata stają dzieła, które są dobre tylko w udawaniu dobrego filmu. „Zjawa” jest dokładnie takim przypadkiem. Ależ mnie zapienił ten film. Kilkunastu traperów wybiera się w podróż przez tereny śmiertelnie niebezpiecznych Indian, bo na końcu czeka ich sowita zapłata. Dzieje się to, co […]

Czytaj dalej "Kult śmierci"

Gajdzin #3

Wspominałem już, że to będzie rok zmian? Te zmiany już następują. Przychodzą tak szybko, że aż czuję się nieswojo. Jak cudzoziemiec w Japonii, czyli w języku autochtonów – Gajdzin.  SAMOCHÓD Mam samochód japońskiej marki, który Mo nazywa Kaziulkiem – nie Kaziem ani Kazimierzem, ale właśnie Kaziulkiem. Japońskiej marki? Gdy zajrzeć głębiej, okazuje się, że nie bardzo: zaprojektowano […]

Czytaj dalej "Gajdzin #3"

Gajdzin #2

Wspominałem już, że to będzie rok zmian? Te zmiany już następują. Przychodzą tak szybko, że aż czuję się nieswojo. Jak cudzoziemiec w Japonii, czyli w języku autochtonów – Gajdzin.  Dziadek (…) jest właścicielem tego domu. Czyli milionerem według standardów światowych. Tylko o tym nie wie. Odziedziczył dom po ojcu w czasach, kiedy Sanbanchō było pewnie […]

Czytaj dalej "Gajdzin #2"

Gajdzin #1

Wspominałem już, że to będzie rok zmian? Te zmiany już następują. Przychodzą tak szybko, że aż czuję się nieswojo. Jak cudzoziemiec w Japonii, czyli w języku autochtonów – Gajdzin.  Ostatnio przeczytałem cudną książkę Marcina Bruczkowskiego „Bezsenność w Tokio”. To jest historia faceta, który w połowie lat osiemdziesiątych jako student wyjechał do Tokio i zasiedział się […]

Czytaj dalej "Gajdzin #1"

Wierszyk weekendowy

Jakieś dwa miesiące temu obchodziliśmy równe 100 lat od urodzenia Jeremiego Przybory. Jego teksty zawsze zadziwiają mnie subtelnością i wrażliwością, a nade wszystko genialnymi zabiegami językowymi. Dziś chciałem się podzielić wierszykiem, który wyszperałem w jego pośmiertnie wydanym zbiorku. Przypominam, że w ten weekend będą Walentynki, więc okazja jest znakomita. Niech poniższe słowa nastroją was właściwie […]

Czytaj dalej "Wierszyk weekendowy"

Monodram #3: „Belfer” w Teatrze Mazowieckim

Już dawno chciałem zobaczyć ten spektakl – opowieść o realiach pracy nauczyciela, a w pewnym stopniu także o teatrze. Tytułowy Belfer robi trasę objazdową po teatrach lokalnych, by opowiedzieć o warunkach swojej pracy. Przesiąknięta dramatem osobistym i sporą dawką poczucia humoru… no właśnie, co? Parodia? Poważna historia z życia? Nie wiadomo. I bardzo dobrze. Na […]

Czytaj dalej "Monodram #3: „Belfer” w Teatrze Mazowieckim"

Stiff upper lip #2

Wcale nie chodzi mi o numer AC/DC. Nie wiem o co chodziło w tej piosence, nie jestem wielkim fanem, ale wiem, że sztywna górna warga to przekleństwo aktora. Z założenia dobrze jest mieć mięśnie twarzy rozluźnione. Ale nie tylko o twarz chodzi. Luz to w ogóle podstawa aktorstwa, bo sprawia, że wyglądasz naturalnie. Więc nie […]

Czytaj dalej "Stiff upper lip #2"