MONODRAM #2. „Promieniowanie” w teatrze Mazowieckim

Gościnnie wystawiane w Mazowieckim „Promieniowanie. Sceny z życia Marii Skłodowskiej-Curie” to roztwór z człowieczeństwa, pasji, miłości, godności i feminizmu w tym dobrym rozumieniu. Roztwór o dużym oddziaływaniu, wysokiej, jeśli mogę tak to ująć, psychologicznej liczbie atomowej.

Foto: Andrzej Wencel
Foto: Andrzej Wencel

Lubię proste sztuki. Sztuki o ludziach, bez specjalnych efektów, za to wywierające mocny efekt emocjonalny i intelektualny. Z takich spektakli można się wiele nauczyć o historii, o człowieku, o rozwoju świata i ludzkości. Tak jest w przypadku „Promieniowania”. Fizyka i chemia są tylko tłem dla wydarzeń z życia wyjątkowej kobiety. Tutaj substancją jest Maria Skłodowska-Curie, nasza słynna naukowiec, podwójna Noblistka, wielki człowiek. O ile mi wiadomo, do dziś jest ona jedynym naukowcem, który otrzymał nagrody Nobla w dwóch różnych dziedzinach!

Jest więc dobry temat. Ale ten monodram nie jest wcale opowieścią o fizyce czy chemii, to raczej produkty uboczne w tej miksturze. Jej głównym składnikiem jest pasja dla nauki. A także to, że tę pasję reprezentuje kobieta. Feministki będą ucieszone: ważnym tematem tej sztuki jest wydeptywanie ścieżki dla kobiet w męskim świecie przez kobietę niepospolitą. Maria Curie była przez współczesnych potępiana za to, że nie siedzi w domu i nie rodzi kolejnych pokoleń aktywnych mężczyzn i pasywnych kobiet, jak każda kobieta epoki powinna. Zamiast tego realizuje się zawodowo. Ale Skłodowska była przede wszystkim zwykłą kobietą, która realizowała się, a przy tym kochała (Piotra Curie, a po jego śmierci – innego mężczyznę, co zresztą także było krytykowane), przeżywała dramaty (śmierć dziecka) i swoją samotność (nowoczesnej kobiety w staroświecko myślącym świecie). I ten właśnie ludzki aspekt wielkiej naukowiec podkreślony jest w „Promieniowaniu”. I bardzo dobrze! Sztuka o fizyczce-chemiczce, jakkolwiek genialnej, byłaby po prostu nudna. Sztuka o zwykłej z pozoru kobiecie jest taka sama jak ona: niezwykła. Autor Jarosław Sokół – jeden z czołowych naszych scenarzystów filmowych i serialowych – przemyślał ten tekst. Pokazał prawdziwą kobietę, człowieka z krwi i kości, dodał nienachalny aspekt edukacyjny, a przy tym wyraził naszą dumę narodową.

Trzeba dodać, że Sokół specjalizuje się w tematach patriotycznych, ale nie zawsze wychodzi mu to na dobre. Jego scenariusz do „Bitwy Warszawskiej 1920”, nakręconej przez Jerzego Hoffmana, otrzymał nagrodę Złotego Węża za najgorszy skrypt. Pełna zgoda. „Bitwa” zupełnie mi się nie podobała, za to „Promieniowanie” jak najbardziej. Dwa długie akty w żadnym momencie nie nużą, choć stanowią wnikliwe badanie materiału zwanego: człowiek.

Słowa uznania należą się odtwórczyni głównej (i jedynej) roli – Ewie Wencel. Włożyła w tę postać mnóstwo prawdy, pozwalając zrozumieć wewnętrzne dramaty wynikające z jej wyjątkowości. Jak to dobry aktor, potrafiła odtworzyć swoją bohaterkę w pełni, nawet fizycznie, na ile można to stwierdzić po niewyraźnych zdjęciach Marii Skłodowskiej, a także jedynym zachowanym filmie z lat trzydziestych. Monodram jest dla aktora absolutnie wyczerpujący, bo musi on przez dwa długie akty non stop utrzymać koncentrację widzów na sobie. Ewa Wencel robi to bezbłędnie. Skupia uwagę na delikatnych uczuciach kobiety i prezentuje cały wachlarz jej emocji: od miłości do dzieci i tęsknoty do ojczyzny, przez pożądanie mężczyzny aż po oburzenie z powodu ignorancji otaczających ją ludzi.

Maria Skłodowska-Curie musiała się zmagać z wieloma przeciwnościami: mężczyznami przeciw kobiecie, Francuzami przeciw Polce, tradycjonalistami przeciw nowoczesności. Jeśli jesteście ciekawi, jak sobie z tym radziła, zobaczcie „Promieniowanie”. To ekstrakt z wzruszeń, przepuszczony przez katalizator narodowej dumy. Jako produkt uboczny uzyskacie nieco wiedzy historycznej, i to w formie zdecydowanie bardziej wciągającej niż podręcznik do historii, a tym bardziej do chemii.

„Promieniowanie. Sceny z życia Marii Skłodowskiej-Curie” – teatr Mazowiecki
premiera: 25 listopada 2015
autor: Jarosław Sokół
obsada: Ewa Wencel

Foto: Andrzej Wencel
Foto: Andrzej Wencel
Foto: Andrzej Wencel
Foto: Andrzej Wencel

2 uwagi do wpisu “MONODRAM #2. „Promieniowanie” w teatrze Mazowieckim

Podoba Ci się? Nie? Napisz!

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s