Techniki aktorskie #5. Dykcja

Z okazji wakacji postanowiłem przypomnieć sobie najważniejsze rzeczy, których nauczyłem się w szkole aktorskiej. Składniki, które razem tworzą aktora i przy okazji bardzo pozytywnie wpływają na codzienne życie.

nerd

Wraz z ćwiczeniem głosu polecam też ćwiczyć dykcję. Uważam, że to koszmarna wada naszych czasów: mówimy potwornie. Mówimy niewyraźnie, seplenimy, bełkoczemy, jąkamy się. Do jakiegoś stopnia wszyscy. To pewnie zasługa lekkiego, miękkiego jedzenia, braku wysiłku szczęki. Ale przede wszystkim obrzydliwego lenistwa! Zamiast starać się mówić wyraźnie, ludzie zasłaniają się zaświadczeniami. Heloł! Zaświadczenia wydają żyjący z tego lekarze leniwym ludziom, którym nie chce się naprawiać własnych wad. Po prostu pracujmy nad sobą, to naprawdę nie jest trudne. Wystarczy kilka regularnie powtarzanych ćwiczeń warg, policzków, szczęki, języka i zawiasów żuchwy. Można je robić podczas porannej kupy, jazdy samochodem, pracy na kompie, podczas wybierania numeru w telefonie. Wystarczy tylko chcieć! Więcej o ćwiczeniach aparatu mowy napisałem tutaj.

Krótko mówiąc… krótko mówiąc nic nie zdziałasz. Mów długo. Mów głośno, mów dużo, a będziesz mówić wyraźnie.

CDN

Reklamy

Jedna uwaga do wpisu “Techniki aktorskie #5. Dykcja

Podoba Ci się? Nie? Napisz!

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s