Techniki aktorskie #3. Ruch

Z okazji wakacji postanowiłem przypomnieć sobie najważniejsze rzeczy, których nauczyłem się w szkole aktorskiej. Składniki, które razem tworzą aktora i przy okazji bardzo pozytywnie wpływają na codzienne życie.

Tak, to jest Reese Witherspoon
Tak, to jest Reese Witherspoon

Niestety. Aktor musi być człowiekiem wysportowanym. Nie znoszę sportu, a zwłaszcza jego koszmarnego aspektu społecznego. Robić coś w grupie? Masakra, to już wolę nie robić wcale. Ale mimo wszystko szkoła aktorska spowodowała, że wziąłem się trochę za siebie fizycznie. I odżyłem! Czuję się dużo lepiej. Zawsze byłem raczej drobnej budowy jak na faceta, ale w okolicach trzydziestki urósł mi kawał bębna. Ohyda. Teraz jako tako go opanowałem przy pomocy gimnastyki, siłowni, pompek, roweru oraz tańca i innych ćwiczeń z Mo, ale nie o to chodzi. Chodzi o to, że już nie kręci mi się w głowie, gdy tylko zamknę oczy. Nie narzekam już na bóle kręgosłupa. Nie stanowi dla mnie żadnego problemu wejście na wysokie biurko i nie wyglądam przy tym jak bezkształtna masa mięsa – po prostu stawiam stopę na wysokości pasa i hop, jestem na górze. Śmiejecie się, że to nic takiego? Przypominam, że jestem bliżej czterdziestki niż nie. I że w liceum zdawałem komisa z wuefu.

Krótko mówiąc, dzięki szkole aktorskiej zacząłem się ruszać i czuję się dzięki temu wygrany. Mam wrażenie, że ludzie często czują się nieszczęśliwi właśnie z powodu niedbania o siebie fizycznie. Bolą cię plecy? Nie marnuj czasu na pójście do apteki, lepiej pójdź na rower. Tak, zrozumiałem to dzięki aktorstwu. Czy to nie dziwne, jak wiele życiowej mądrości jest w tym pięknym zawodzie?

CDN

4 uwagi do wpisu “Techniki aktorskie #3. Ruch

  1. No ja się powoli zbliżam do trzydziestki i też zaczynam zdawać sobie sprawę, że trzeba w końcu ruszyć tyłek 🙂 Szkoda tylko, że tak jak w mojej mamy przypadku, uprawianie sportu było zaszczepiane od dzieciństwa w szkole, tak u nas było wręcz przeciwnie… No ale jak jest to każdy wie 🙂

    Polubione przez 1 osoba

  2. Wyraźnie nie nadążasz za modą. Podobno do łask wchodzą teraz podtatusiali panowie po 30-tce. Nazywa się to dadbod. Po raz pierwszy w historii będę modny 🙂

    Polubienie

Podoba Ci się? Nie? Napisz!

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s