Wiersze dla dzieci: „Mistrz”

gumadozucia

Postanowiłem rozpocząć cykl wierszy dla dzieci. Spokojnie, nie moich wierszy!

Właściwie to już ten cykl rozpocząłem genialnym wierszem Jana Kazimierza Siweka „Księżniczka na ziarnku grochu” (zobacz), którego się nauczyłem i który mówiłem już kilkakrotnie. Ale ponieważ moje dzieciaki ciągle wygrzebują spod ziemi cudowne nowe dziełka, to szkoda ich nie przytaczać. Dziś Ludwik Jerzy Kern (ten od wspaniałego Ferdynanda Wspaniałego):

Mistrz
Ludwik Jerzy Kern

Jeśli chodzi o gumę do żucia –
Nie ma mistrza lepszego od Gucia.
Gucio gumy z ust nie wyjmuje,
Tylko żuje,
I żuje,
I żuje.

Chociaż dwóje wciąż wiszą nad Guciem,
Gucio strach uspokaja tym żuciem.
I dwójami się nie przejmuje.
Tylko żuje,
I żuje,
I żuje.

Nawet obiad potrafi czasami
Zjeść z tą gumą pomiędzy zębami.
W jego mamie aż coś się gotuje.
A on żuje,
I żuje,
I żuje.

Co najgorsze, to gumie tej dzięki
Rozklapały Guciowi się szczęki.
Tego nikt już mu nie zreperuje.
A on żuje,
I żuje,
I żuje.

Nawet gdy się do łóżka położy,
I sny różne nadlecą z przestworzy,
I on w którymś z nich występuje,
To też żuje,
I żuje,
I żuje.

Reklamy

Podoba Ci się? Nie? Napisz!

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s